forum klubowedołącz do klubulista klubowiczówauta klubowiczowclub assistance
  

2107 morphio - Strona 44

  
 Sortuj posty wg daty: 
rosnąco malejąco
 >> wyświetlony od najstarszych postów <<
«1 2 3 ... 42 43 44
 
 
 Autor 
 2018-07-06 09:52:02

Zap******a aż maska odpadła
2018-07-19 09:06
  
 
 2018-07-06 12:18:45

znaczy się jeździ ale jeszcze nie zapierdala.
znaczy się silnik się wkręca na obroty ale strasznie strzela z rury.
znaczy się że muszę dobrze popracować nad mapą zapłonową i paliwową bo z tego co pamiętam jak go odpalaliśmy pierwszy raz to nie za bardzo działało przyśpieszenie zapłonu.
znaczy się jeszcze nie ma mocy ale będzie miał

poza tym, wczorajszy pierwszy wyjazd na drogę, był "akustycznie spektakularny"

CDN ...
2018-07-22 22:58
  
 
 2018-07-06 12:23:09

Adam, trzymam za ciebie kciuki. To już kwestia czasu. Żeby tylko tłok nie popłynął do miski.

-----------------
АвтоBA3 непобедим, скрутим, склеим, полетим
2018-07-23 01:16
  
 
 2018-07-06 22:48:42

nic nigdzie nie popłynie
2018-07-22 22:58
  
 
 2018-07-11 16:29:54

no i w końcu pospinałem całą elektrykę samochodu

muszę powiedzieć że książka napraw i schematy są zajebiste, trzeba tylko się nad tym skupić i elektryka okazuje się że nie jest trudna

zostało mi podłączyć Haldę, Interkom i oświetlenie w kabinie ale do tego to muszę sobie jakąś piękną lampkę kupić żeby pilotowi było dobrze

jak się wszystko uda to już wkrótce normalne testy drogowe będzie można robić i pojechać w końcu na hamownię
2018-07-22 22:58
  
 
 2018-07-13 19:22:17

Dzisiaj wykonałem wszystkie konieczne konieczności, które niekoniecznie miały związek z usterką silnika ale trzeba było je zrobić żeby wyjechać na drogę. Wyjechałem, pojechałem w pole i w ciszy i spokoju popałowałem trochę silnik, pozmieniałem trochę w mapach, dawki paliwa, czasy zapłonu i pojechałem to sprawdzić, co z tego wyszło. Na pierwszych kilometrach wydawało mi się że jest beznadzieja bo ani się nie rozpędzał jakoś fajnie, strzelał z rury niemiłosiernie i czuć było że nie umie się rozhulać. Nawróciłem żeby wrócić do domu, depnąłem i ...... kuwra !!! jaki power, jakie przyśpieszenie

6500 obr. - odcięcie i 145km/h, dziwne uczucie jak przy 146km/h zaczyna ci szarpać samochodem
prawdopodobnie za duża dawkę paliwa mu zaserwowałem i nie umiał tego przepalić bo byłem w kolegi na hamowni i sprawdzili mi sondą szerokopasmową (AFR) skład mieszanki - za bogata i nierównomierna.

Więc prac ciąg dalszy mnie czeka

Pojechałem na Stację Kontroli Pojazdów żeby sprawdzić co trzeba wymienić i jak działają hamulce, pan poszarpał samochodem, sprawdził amortyzatory i hamulce. Powiedział że ręczny mam słaby i że auto przeszło badanie pozytywnie więc zapłaciłem 100 złotych i mam ważny przegląd można szaleć !!
2018-07-22 22:58
  
 
 2018-07-13 22:58:23

Czyli w tym roku zdrowe plony, skoro popałowałes Lade w polu

Super, ze fura już jezdzi o wlasnych silach. Elektronicznie zblokowana predkosc? :p
6500 obr i 145km/h? Myslalem ze lepiej bedzie. Albo jakies przełożenie krotkie.
W zasadzie ta VFTS od mojego sasiada jechala 136 na pozyczonym silniku

Zaworki dalej klepia jak komornik do drzwi czy ustało?
2018-07-23 07:18
  
 
 2018-07-14 01:42:48

Pod koniec pracy, tak koło 21 coś tam, przebrałem się i wymieniłem olej w silniku. w końcu trzeba wypłukać syf po robocie ciśnienie od razu podniosło się o ... o w huj trochę go poczyściłem od spodu, wymyłem osłonę silnika bo ta, pamięta jeszcze pierwsze naprawy. teraz jest ameliniowa czyściutka

zalałem olejku, volvo oczywiście 10W30 i zabrałem się za regulację zaworów bo słyszałem że coś się tam dzieje. poluzowałem je odrobinkę i poskładałem wszystko jak w książce pisze. nigdzie mi się nie spieszyło bo i po co w końcu już północ dochodziła, a w pracy i tak jeszcze byłem bo kończyliśmy pracę jedną.

wróciłem do ogłady i do samochodu, i zacząłem się przyglądać tym skaczącym numerkom na monitorze laptopa. chwilę długą to zajęło gdy złapałem trochę co jest co i o co w tym chodzi.
pozbierałem się i w drogę do domu. laptok oczywiście otwarty na fotelu obok i jadę. robię różne manewry - przyśpieszam, zwalniam, patrzę na reakcję na TPSie, temperatura, podciśnienia, pierdu pierdu, coś zaczynam zmieniać w czasie jazdy. tak wiem ... myślałem o tym co chwila i starałem się mocno uważać żeby w coś nie wdupić na szczęście na obwodnicy mamy skrzyżowania sterowane sygnalizacją świetlną 24/7 no i znalazł się łoś do testów nawet jakiś chwilę to trwało zanim doszedłem do tego co trzeba zmieniać i w jakim stosunku. i muszę powiedzieć że ... ja jebię

tak Glod, on nie jeździ szybko bo mam przełożenie 4.44 i tylko 4 biegi, niestety.

tak więc 168 km/h dzisiaj osiągnąłem w nocy ale nie pamiętam ile obrotów miałem ale coś koło 6700-6900. i mam kilka spostrzeżeń. ale o tym w następnym odcinku

tylko dla wtajemniczonych, żadne tam fejsbuczki, jeszcze nie teraz
tylko dla was



zupa marchewkowa o północy
2018-07-22 22:58