forum klubowedołącz do klubulista klubowiczówauta klubowiczowclub assistance
Zacznij nowy temat  Dodaj odpowiedź w tym wątku

Nieszczelna chłodnica

Szukaj na forum: 
  
 Sortuj posty wg daty: 
rosnąco malejąco
 >> wyświetlony od najstarszych postów <<
1 2»
 Autor 
 2005-02-07 19:14:15

Zauważyłem, że pod chłodnicą mam mokry plastik z płynu z chłodnicy.Wiecie może czy można ją jakoś "zalepić" jak jest jakaś nieszczelność? czy trzeba kupić nową?
2005-02-15 14:08
  
 
 2005-02-07 19:36:49

najpierw zlokalizuj miejsce z którego się sączy.a może to tylko para się skropliła.
2007-10-27 13:14
  
 
 2005-02-07 19:44:12

Może po prostu za słąbo jest dokręcony jakiś wężyk i leci, ale jak chłodnica jest uszkodzona to dobra moja rada - kup nową! Ja już lepiłem w poprzedniej beemce i to chyba 3 razu, daremne!
 
  
 
 2005-02-07 20:04:12

Mi też ciekła chłodnica, znaczy nie tyle ciekła co po nocy był mała plamka pod samochodem. Wlałem uszczelniacz firmy xeramic, czy jakoś tak się to nazywa, i od tamtej pory nic nie cieknie, więc wygląda na to że pomogło
2008-02-18 18:51
  
 
 2005-02-07 20:11:25

Mi po 3 klejeniu dosłownie kropelki lecialy raz na 5 minut i nawet po wlaniu płynu uszczelniającego nic się nie zmienilo, noo kapało raz na 20 minut:>
 
  
 
 2005-02-07 20:15:16

Widocznie była jakaś większa dziura, bo te malutkie, chyba do 1mm, zalepia skutecznie
2008-02-18 18:51
  
 
 2005-02-07 20:24:11

Cytat:
2005-02-07 20:04:12, daz pisze:
Mi też ciekła chłodnica, znaczy nie tyle ciekła co po nocy był mała plamka pod samochodem. Wlałem uszczelniacz firmy xeramic, czy jakoś tak się to nazywa, i od tamtej pory nic nie cieknie, więc wygląda na to że pomogło



Ten xeramic to się wlewa do chłodnicy wraz z płynem?gdzie go dostane? mam bmw 320i e36.
2005-02-15 14:08
  
 
 2005-02-07 20:30:39

jego się dolewa bezpośrednia , nie trzeba zmieniać płyny, możesz ewentualnie troche płyny odciągnąć bo tego środka jest 250ml więc żeby nie było za dużo płynu w chłodnicy możesz najpierw odciągnąć tak z 200ml a potem według instrukcji, nagrzać samochód, wlać załość i jeździć przez 10 minut aby wszytsko się rozeszło po układzie i zaczeło działać. Mozna to kupić na stacjach benzynowych, sklepach motoryzacyjnych a nawet w super makrtach. Kosztuje chyba 11zł , ta firma robi całą serie preparatów do samochdów. Takie czarne opakowanie z żółtym napisem.
2008-02-18 18:51
  
 
 2005-02-07 20:33:46

na allegro tez maja
2007-01-14 12:34
  
 
 2005-02-07 21:26:15

mam pytanko to cudo jest w płynie czy takie jakby opiłki żelaza i czy jest to bezpieczne (nic sie nie zatka, oprócz dziury )
2013-02-18 16:19
  
 
 2005-02-07 21:47:27

Jest to w płynie, z drobnymi granulkami. Nic nie zatyla, ja wlałem to jakieś 3 miesiące temu i jest luzik, a działa to na zasadzie utleniania, jak znajdzie dziurke, to pod wpływem temperatury i powietrza zaczyna zastygać, twardnieć i dlatego uszczelia dziure, ale drobne pęknięcia, większych dziur nie uszczelni
2008-02-18 18:51
  
 
 2005-02-07 22:03:51

Zalej zalej a życzę ci powodzenia.
Skontaktuj sie z gośćmi od chłodnic to ci razaz wybiją ten pomysł z głowy. Moze twojemu koledze (ponizej się udało) tylko ciekawe z jakim skutkiem na przyszłość.
Nie ryzykuj - lepiej ją wyjmij i sam sklej jeżeli wiesz w którym miejscu leci a jak nie to daj kolom do sklejenia co się tym zajmują na codzień (wezmą nie więcej niż 30-40 PLN)
Nie lej żadnych uszczelniaczy - na taki pomysł słabo mi się robi tak samo jak ktoś mówi że jeżdzi BMW na oleju mineralnym.
Taki uszczelniacz potrafi zatkać zatkać kanały - skontaktuj się z goścmi od klejeni chłodnic to ci poopowiadają troszkę co może oznaczać taka operacja.
2005-07-24 14:07
  
 
 2005-02-07 22:50:16

A co innego mieli by powiedzieć! przecież to oczywiste że powiedza że kazdy inny sposób jest zły, a najlepszym rozwiązaniem jest zostawienie chłodnicy u nich. Mój kumpel wlał coś takiego 3 lata temu i jakoś do dziś jeździ i nic mu się nie dzieje. Katar a ty próbowałeś??? Masz jakieś podstway aby twierdzić że to zła metoda? czy tylko "tak słysałeś" od znajomych którzy zajmują się spawaniem chłodnic???
2008-02-18 18:51
  
 
 2005-02-07 23:09:38

kiedyś w kadecie nalałem uszczelniacza bo ciekła nagrzewnica , niestety po tym zabiegu się zapchała i w regeneracji chłodnic powiedzieli ,że gdybym przyjechał przed zalaniem uszczelniacza to załatali by nagrzewnice ale niestety wszystki próby przepchania na nic się nie zdały
2009-09-16 11:52
  
 
 2005-02-07 23:11:00

Mi proszek do uszczelniania tez pomógł. Jest bardzo dobry. Cały czas mi teraz trzyma stan płynu chłodniczego. Dostałem takie cos za 8 czy 9 zł na stacji. Nie ma skutków ubocznych poza tym, że jak sprzedajesz to widać osad przy korku wlewu i kupujący pewnie pozna, że chłodnica byłą uszczelniana.
2008-05-01 13:21
  
 
 2005-02-07 23:45:53

Cytat:
2005-02-07 22:03:51, katar14 pisze:
na taki pomysł słabo mi się robi tak samo jak ktoś mówi że jeżdzi BMW na oleju mineralnym.



nie bendę tego komentował.ciekawe tylko czy ty jezdzisz na syntetyku z przebiegiem około lub ponad 200tys.nie mówiąc o większym co często zdarza sie w e34.podyskutuj na temat olei z MARCINEM to sie dowiesz że jesteś w wielkim błędzie.
2007-10-27 13:14
  
 
 2005-02-08 00:08:35

Ja jeździłem na pełnym syntetyku polonezem co miał prawie 200tyś km i jakoś nic się nie działo! W teraźniejszej beemce też jest wlany syntetyl - wlano go w serwisie bmw w niemczech! W serwisie też mi taki polecono! Autka ma 226tyśkm przebiegu.
 
  
 
 2005-02-08 00:13:28

jezdzilem civicem 1989r z przebiegiem 250.000 km i tez byl lany syntetyk. jak silnik ma ponad 200 to wcale nie znaczy ze nie mozna jezdzic na takim oleju.
2007-01-14 12:34
  
 
 2005-02-08 00:24:55

ale to wcale nie znaczy że BMW nie można jezdzić na oleju mineralnym. wszystko jest ok. jeżeli auto na syntetyku od początku ale jeżeli kupimy auto i stwierdzimy że wcześniej zalany był mineralny to raczej nie wskazane aby zmieniać na syntetyk bo grozi to ...wiadomo czym.
ale jak widać niektórzy na myśl o oleju mineralnym dostają omdlenia
2007-10-27 13:14
  
 
 2005-02-08 10:22:05

Jeżeli był lany mineralny to taki sam trzeba wlać, ale jeżeli syntetyk to taki trzeba lać aż auto się rozpadnie, nawet jakby miało 500tys km!! W innym aucie mojego taty laliśmy taki a miał 280tyś i nie było żadnych problemów!!