Czyszczenie swiec - rover. Czy mozna ?

  
Sortuj wg daty:
rosnąco malejąco
Przez jakis czas , z powodu rozregulowania i braku czasu na regulacje jezdzilem na mocno bogatej mieszance (spalanie ok 17 litrow gazu, zamiast standardowych 14). Teraz czas na regulacje sie pojawil, jednak od takiej jazdy swiece pokryly sie dosc duza iloscia nagaru. I tutaj moje pytanie , co z tym zrobic. Czy a) nic nie robic , swiece oczyszcza sie "same" przy jezdzie na poprawnie wyregulowanej instalacji b) mozna swiece oczyscic (papierem, szczatka), jesli tak to jak to zrobic c) wymienic swiece na nowe ?
  
 
Cytat:
2008-07-11 11:29:37, marcij pisze:
Przez jakis czas , z powodu rozregulowania i braku czasu na regulacje jezdzilem na mocno bogatej mieszance (spalanie ok 17 litrow gazu, zamiast standardowych 14). Teraz czas na regulacje sie pojawil, jednak od takiej jazdy swiece pokryly sie dosc duza iloscia nagaru. I tutaj moje pytanie , co z tym zrobic. Czy a) nic nie robic , swiece oczyszcza sie "same" przy jezdzie na poprawnie wyregulowanej instalacji b) mozna swiece oczyscic (papierem, szczatka), jesli tak to jak to zrobic c) wymienic swiece na nowe ?



Jak silnik jest w dobrym stanie (pierścienie, zawory, szczelność, itd..) i w dodatku, jeździ na gazie - to świece będą czyste jak sumienie noworodka. W moim Polonezie 1.4 MPI rocznik 1996 przebieg 147 kkm, w tym od 68 kkm na gazie - świece mają już trzy lata i prawie 70 tys km przejechane - i są jak nowe, tylko są przyżócone od siarki z gazu. Ale chodzą pięknie, palą na dotyk.

Jak świece są czarne -to możliwe, że silniczek już umiera, albo sonda lambda umiera też sobie i olej idzie w wydech, albo bogata mieszanka syfi świece.

Świece czyści się tak samo, jak robiło sie to pół wieku temu - świece wykręcić, wsadzić w imadło, nie za mocno ścisnąć (za część sześciokątną), szczota druciana w łapki i szuru - buru, aż nagar się wyskrobie. Gorzej jest z kanałem wokół środkowej elektrody. Kiedyś, w moim śp. FSO 1500 rocznik 1987, czyściłem to dużą agrafką, tj. jej szpilką. Generalnie - elektrody muszą być czyściutkie i przerwa powinna być odpowiednia.
Elektrody ja czyściłem pilniczkiem do paznokci (stalowym).
  
 
Cytat:
2008-07-11 11:29:37, marcij pisze:
Przez jakis czas , z powodu rozregulowania i braku czasu na regulacje jezdzilem na mocno bogatej mieszance (spalanie ok 17 litrow gazu, zamiast standardowych 14).


14 litrów w silniku 1,4???? Toż mój 20-letni Mercedes z silnikie 2,0 pali 12,5
  
 
ze spalania 14 to sie bardzo ciesze , ostatnio lyknal 19 i sie wkurzylem i go w koncu wyregulowalem. Niestety przy spalaniu prawie 12 litrow benzyny te 14 gazu to jest calkiem malo. Przez rok walczylem , potem sie pogodzilem. Najwyrazniej to odcinki po kilka kilometrow (max 5) robia swoje. Na trasie lyka kolo 6 litrow benzynki , gazu jeszcze nie testowalem.
  
 
Cytat:
2008-07-14 10:24:02, oprawca_1978 pisze:
Jak silnik jest w dobrym stanie (pierścienie, zawory, szczelność, itd..) i w dodatku, jeździ na gazie - to świece będą czyste jak sumienie noworodka. W moim Polonezie 1.4 MPI rocznik 1996 przebieg 147 kkm, w tym od 68 kkm na gazie - świece mają już trzy lata i prawie 70 tys km przejechane - i są jak nowe, tylko są przyżócone od siarki z gazu. (...)



70 tys.km na jednych świecach?

To z oszczędności, czy tak w ramach projektu: "Ile można przejechac na jednym komplecie świec?"
  
 
Cytat:
2008-07-15 07:31:45, Janio pisze:
70 tys.km na jednych świecach? To z oszczędności, czy tak w ramach projektu: "Ile można przejechac na jednym komplecie świec?"



Nie, to w ramach projektu "Nie chce mi się tego ruszać, skoro działa, pali na dotyk w zimie i w lato a zarazem pali do 8,5 l LPG przy jeżdzeniu świątek - piątek przez stolicę naszą kochaną rano i po połodniu".

Myślę, że sto tysięcy km zrobię na nic bezproblemowo. A z ciekawości, to je w weekend wykręcę i nawet fotki dokładne w makro porobię, by dowody materialne były. A ileż to w końcu roboty..
  
 
Cytat:
2008-07-15 10:33:18, oprawca_1978 pisze:
..........Myślę, że sto tysięcy km zrobię na nic bezproblemowo.......


Chyba sobie żartujesz. Chociaż może będziesz miał szczęście i unikniesz remontu silnika. Takie przebiegi dopuszcza np Iskra ale tylko dla świec z platynowymi końcówkami elektrod.
  
 
Cytat:
2008-07-15 11:33:36, Misiek pisze:
Chyba sobie żartujesz. Chociaż może będziesz miał szczęście i unikniesz remontu silnika. Takie przebiegi dopuszcza np Iskra ale tylko dla świec z platynowymi końcówkami elektrod.



Jeśli założymy, że kierujemy się tym, co jest napisane na pudełkach od świec i w instrukcjach od silników - to tak.
No bo w końcu nie po to producent silnika i świec się porozumiewają, wydając takie a nie inne normy, żeby nie było z tego stałego źródła utrzymania i zapewnionego zbytu na produkcję.

A cóż niby miało by się tym świecom stać? Wybuchną? Wylecą z gniazd i wpadną do cylindra? PO 70 tysiącach nie są nawet brudne od nagaru, tylko są od gazu przyżółcone, nie trzeba ich czyścić, bo nie ma z czego, a ten żółty nalot jest w nie po prostu już wpalony i nie do usunięcia.
Świece palą na dotyk, nie mostkują, nie mają przebić, nie są nieszczelne, gwinty OK, elektrody i izolator nie są przepalone.
Jeśli zrobiły 70 tys km, to zrobią i 100 tys, wszak to tylko 1/3 więcej. Tym bardziej, że silnik chodzi na gazie, który oszczędza nie tylko świece, ale i pierścienie, tłoki i cylindry o wiele bardziej, niż benzynka.

Nie dajmy się nabrać na stereotypy i opowiastki tzw. "szpecjalistów" od motoryzacji.