Popsuli auto w warsztacie - Strona 2

  
 Sortuj posty wg daty: 
rosnąco malejąco
 >> wyświetlony od najnowszych postów <<
«1 2
 Autor 
 2014-05-19 10:39:31

Niestety takich warsztatów jest u nas sporo i trzeba omijać je szerokim łukiem. Najlepiej korzystać ze sprawdzonych warsztatów, wówczas unikniemy niemyłych niespodzianek. Nikt nam nie spuści paliwa, a sprzęgło nie będzie się palić. A info co to za warszat to bardzo cenna informacja inni ierowcy powinni wiedzieć, że tak zostawiać auta nie można pod żądnym pozorem.
2015-03-19 10:54
  
 
 2014-05-16 15:29:32

Czy ktoś z forumowiczów miał jeszcze podobne doświadczenia? Może ktos trafił na podejrzany warsztat? Tutaj prawdopodobnie nie mozna podać nazwy, wiec możecie wysyłać swoje historie na mojego maila xrid.010@gmail.com. Jestem bardzo ciekawy, a jednocześnie chciałbym wiedziec jakich warsztatów unikać...
2014-06-12 13:01
  
 
 2012-11-09 16:04:03

Musiłabyś im udowodnić,ż eto faktycznie oni popsuli,takie sprawy z reguły są cięzkie ale chodzi też o ludzką przyzwoitość. A tak z ciekawości: co to za warsztat?
2012-11-09 15:53
  
 
 2012-03-01 23:45:17

Szkoda że nie napisałeś jaki to warsztat... Takie info by się przydało
2017-01-08 14:55
  
 
 2010-02-01 14:27:47

Cytat:
2010-02-01 13:38:27, pl0m3n pisze:
nie tankowalem przed oddaniem auta, warsztat byl 20km od domu i paliwa mialem na powrót do domu i troche



to jeszcze ci paliwo spuścili na to wychodzi.
a finał był taki że naprawili na ich koszt, a gdyby w letnie wakacje nie nawaliła uszczelka pod głowicą to by sie zapalił jeszcze raz bo znowu źle podłączyli kable...
2012-08-28 11:18
  
 
 2010-02-01 13:38:27

nie tankowalem przed oddaniem auta, warsztat byl 20km od domu i paliwa mialem na powrót do domu i troche
2010-06-02 18:36
  
 
 2010-02-01 12:49:13

Ile miałeś paliwa w baku jak oddawałeś auto do warsztatu?
2020-02-20 00:16
  
 
 2010-02-01 12:18:58

jaki finał był?
2010-06-02 18:36
  
 
 2010-02-01 12:17:36

jak mój tata oddał samochód do renomowanego warsztatu żeby wymienili sprzęgło to po paru dniach zapalił się silnik i był do wymiany, bo kable źle podłączyli...
to było renault kangoo 1.4 98
2012-08-28 11:18
  
 
 2010-02-01 10:15:58

Mam nadzieje ze jako pierwszy post nie bedzie zje***ki ze jest nie tu gdzie trzeba, ale temat moze sie przydac kazdemu chyba...

Zaczne od poczatku. W piatek zaprowadziłem samochod na stacje kontroli pojazdów celem ustawienia zbierznosci (sciagało mnie na lewa strone, samochod sie zle prowadzil itd.) W zwiazku z mrozami samochód miał postać przez noc w warsztacie wyschnac i w sobote miał byc zrobiony.
W sobote rano dostaje telefon, ze nalezy wymienic koncówke drazka zeby zrobic zbierznosc. Oczywiscie sie zgadzam, w koncu chce zeby to bylo zrobione.
Za kilka godzin otrzymuje telefon z warsztatu z zapytaniem "czy auto ma jakis wlacznik dodatkowy, zabezpieczenie przed kradzieza bo nie moga odpalic". I w tym miejscu zapala mi sie w głowie kontrolka bo przeciez dzien wczesniej auto wprowadzili do garażu bez problemu.
Za kilka godzin dzwonie sam. Okazuje sie ze zbierznosc jest zrobiona, a zabrakło paliwa mechanikowi ktory mial jechac sprawdzic samochod. Zeby bylo smieszniej po dolaniu paliwa samochod nie pali.
Odpuscilem bo mialem swoje zajecia...
Dzwonie za jakis czas pytam czy da rade odebrac jeszcze w sobote(jestem wiecznie w trasie poza domem a nie robie napraw w przygodnych warsztatach wiec auto bylo mi potrzebne).
W tym momencie słysze ze zdjety jest bak urwane jakies sruby i pompa do wymiany - pompe paliwa wymienialem dokladnie rok temu na nowa...

Dzis jest poniedziałek. Boje sie nawet zadzwonic do warsztatu, bo nie chce sie denerwowac.

Jak powinienem załatwić sprawe? nie znam kosztów naprawy, nie wiem czy beda chcieli za naprawe pompy, a jest to chyba oczywiste ze nie usmiecha mi sie płacic, bo samochod przed oddaniem palił i jezdzil, trzeba bylo tylko lac...

Czy ktos mial podobna sytuacje? W jaki sposób rozwiazać ten problem?

Jeżdże Fordem Escortem 1.6 16v (bez LPG) 94r.
2010-06-02 18:36