[Chouna] Fiesta MK3 polska wydumka - Strona 4

  
Sortuj wg daty:
rosnąco malejąco
Baj de łej ogarnięte.
  
 
Co by tu ...... hmmm ....... a taak

pełniutka wiązka z RS1800 130hp z EDIS i ECU

  
 
Cytat:
2012-07-06 11:10:16, Chouna pisze:
A czarną maskę na białe auto to możesz sobie na gofra zapodać albo jakieś polo a nie Fiestę :p [ wiadomość edytowana przez: Chouna dnia 2012-07-06 11:25:46 ]



całkowicie popieram
Co do przykręcanych błotników i pasa to kapitalna sprawa, zwłaszcza jeśli auto będzie jeszcze ewoluowało, to praktyczne i wygodne rozwiązanie. Można do tego zrobić ładne mocowania i wspawać gwinty oraz tulejki żeby było jak z fabryki
  
 
Cytat:
2012-09-01 13:51:24, Remarq pisze:
całkowicie popieram Co do przykręcanych błotników i pasa to kapitalna sprawa, zwłaszcza jeśli auto będzie jeszcze ewoluowało, to praktyczne i wygodne rozwiązanie. Można do tego zrobić ładne mocowania i wspawać gwinty oraz tulejki żeby było jak z fabryki

praktykowałeś na polówce, dobra sprawa.
  
 
Cytat:
2012-09-01 14:09:05, Kleszczak pisze:
praktykowałeś na polówce, dobra sprawa.


Bardzo dobra ale ja praktykowałem to głównie na bmw, z tym że oryginalnie wzmocnienie przedniego pasa, to za zderzakiem było punktowo przyłapane 4 spawami do podłużnic. Jednak przecięciu spawów wzmocnienie było w pełni funkcjonalne i demontowalne, bo było zakładane po każdej stronie 4 otworami na szpilki wystające z podłużnic, pierwotne spawy - porównałbym do mocowania tarczy hamulcowej do piasty na 1 śrubę, co pomaga tylko w tym że po zdjęciu koła tarcza nie lata luzem bo po przykręceniu kołem, tak i tu zderzakiem nie ma większej różnicy. W e36 po zdjęciu zderzaka i tego wzmocnienia można było pięknie wyciągnąć silnik ze skrzynią i sankami do przodu kiedy nie miałeś kanału , lub mieć idealny dostęp do rozrządu. Serio bardzo wygodna sprawa. Zdjęcie błotników było dobre podczas robienia np głowicy bez wyciągania silnika, wtedy nie rysował sie lakier na rantach, do tego stałeś bliżej silnika mając lepszy dostęp, a i po wszystkim można było sobie ładnie i wygodnie zakonserwować blachy od środka.

W moim polo nie maiłem okazji z tego skorzystać. A obecnie takie rozwiązanie jest bardzo popularne chociażby w Audi tam wymiana rozrządu bez tego rozwiązania bez wyjęcia silnika była by niemożliwa.

A co do bemki to tu poglądowa fotka zaczerpnięta z netu poz zdjęciu zderzaka pasa i górnego wspornika


Tak to wyglądało, dostęp był po prostu bajeczny.

[ wiadomość edytowana przez: Remarq dnia 2012-09-01 14:41:24 ]
  
 
Ostatnia jazda 1,6 do garażu, nagrane skarpetką, nie masterowane, wyszedł dźwięk przesunięty i w środku dnia w mieście ciężko jest się rozkręcić ale damn shit .... gdzieś tak od 1:50 dla niecierpliwych - można porównać swoje 1,6

http://www.youtube.com/watch?v=n4pbHO2g6hs
  
 
http://www.youtube.com/watch?v=n4pbHO2g6hs

-----------------
FEFK #2497

Był Escort MKV 1.4, 91' 2004-2011
Jest RS2000 MKV 91' 2008-
  
 
Zaraz obadamy na żywo co tam wczoraj napsuliście .
  
 
takie tam podłubanko z Marianem

wczoraj


dzisiaj


przy okazji poleciała potargana chłodnica, jej miejsce zajeła nowa.

jak każda dziewczynka z dobrego domu, latam na pełnej wiązce z RS1800 z EDIS i ECU z 130hp

[ wiadomość edytowana przez: Chouna dnia 2012-09-23 17:54:24 ]
  
 
W końcu poskładana czy nadal w rozsypce? Bo po fotkach wczoraj-dzisiaj ciężko się domyśleć.....
  
 
Prawie poskładana ale padam na pysk, fotel kierowcy siedzi, linki pozmieniane, licznik, zespolony zmienione, trochę bałaganu pod maską i deską zostało, reszta raczej si. Już w każdym razie jeździ.

[ wiadomość edytowana przez: Chouna dnia 2012-09-23 18:38:10 ]
  
 
Ty to masz zdrowie. Podziwiam.
  
 
Dzięki.

W weekend szykuje się elektryka drzwi, wymiana łożysk, tylnych hamulców, dekonstrukcja wydechu, rozpórka przód góra i dół, dalsza kabelkologia, w następny jak się uda to wymiana zderzaków i maski, później tylko dopieszczanie żeby zapiąć wszystko na ostatni guzik.

[ wiadomość edytowana przez: Chouna dnia 2012-09-25 08:13:28 ]
  
 
Muszę ....



..... się pochwalić



[ wiadomość edytowana przez: Chouna dnia 2012-09-26 16:43:15 ]
  
 
Syf pod maską ogarnięty po zmianie wiązki, trzeba jeszcze z masami porządek zrobić i pochować



przy okazji wymieniona cewka, lambda, wszystkie czujniki etc. i zakichane popalone przekaźniki, po porannej przejażdżce stwierdzam, że ecu się adoptuje



wymienione świece i przewody na nowe boszowskie



i taki mały drobiazg co by jakaś pi**da nie powiedziała, że nie słyszała klaksonu

  
 
Nowy filterek powietrza, Biała odmulona co czuć w każdym zakresie obrotów no i przede wszystkim nie ma już tego pustego dźwięku zasysanego powietrza jak na stożku.



Trza go tylko przelokować w jakieś chłodniejsze miejsce.
  
 
Zamiast przenosić zrób obudowę i izolacją.
  
 
Zrobię ale jest za wysoko. Nie mam z przodu półki pod aku więc filtr wleci jakieś 20-30cm głębiej. Muszę pomyśleć nad bardzo wąskim chwytakiem powietrza, co by mi się z prawej między chłodnicą a pasem zmieścił.
  
 
Dawno nic nowego się nie działo to po krótce, przed zimą zrobione :

nagrzewnica na nową
płyn chłodniczy
wkładki zamków drzwi na nowe
elektryka prawych drzwi
prawa szyba drzwi na zieloną (ostatnia do kompletu :p)
łożysko piasty przód
kółka na zimowe
w końcu naprawione postojówki :p
w końcu podpięta pompka spryskiwaczy
wymienione uszczelki pod zbiornikiem płynu hamulcowego

nowy cpp
wiązka silnika od escorta
cała listwa wtryskowa

Nowy ulep, silnik się sporo wyciszył, jeszcze kilka poprawek kosmetycznych i będzie lala:



Ponadto w kolejce na najbliższy wolny czas:





i testowa wymiana ECU oraz EDIS, żeby wyeliminować kolejne potencjalne przyczyny problemów z paleniem na ciepłym silniku.
  
 
A to wyniki wczorajszej dłubaniny



Za pare dni bandaż przestanie śmierdzieć, 10m wystarczyło aby owinąć kolektor aż do końca downpipe. Wyleciał z komory silnika seryjny wentylator, zrobiło się bardzo dużo luzu i zawsze to jeden element mniej do wyjmowania wraz z chłodnicą.

Z dnia na dzień robi się coraz ładniej, w planach na dalszy czas oil tank do odpowietrznika skrzyni korbowej, chłodniczka oleju, gadżety w stylu zegarów z ciśnieniami, temperaturami i voltomierzem chociaż kabinę i wyposażenie wnętrza zostawiam na ostatek. Na silnik wpadnie również regulator ciśnienia paliwa manualny, wleci mocniejsza pompa paliwa i pewnie kilka rzeczy jeszcze mi się ubzdura. Zobaczymy czy czas, zdrowie i pieniądze pozwolą.


[ wiadomość edytowana przez: Chouna dnia 2013-04-24 19:47:41 ]