[magister47] Mój ess RS2000 MK7 Sauber - Strona 3

  
Sortuj wg daty:
rosnąco malejąco
Update raz na pół roku, żebyśmy wiedzieli, że żyje
  
 
fajnie wygląda na tych alu. Auto już kiedyś widziałem na żywo.
  
 
Jakie masz tarcze? Nie są one czasem kierunkowe? Nacięcia chyba idą "pod prąd". Mówię w odniesieniu do swoich Mikod.

pozdrawiam
karbar
  
 
Cytat:
2016-05-08 16:40:13, darek4488 pisze:
Update raz na pół roku, żebyśmy wiedzieli, że żyje



Poza tym, że auto kilosy bije, to nic ciekawego się nie dzieję, nie ma o czym pisać

Cytat:
2016-05-08 17:53:50, Kleszczak pisze:
fajnie wygląda na tych alu. Auto już kiedyś widziałem na żywo.



Dzięki, mi się średnio podobają, wzór ok, ale kolor mi nie pasuje. To się zmieni w zimie. Ale chyba nie za mojej kadencji go widziałeś?

Cytat:
2016-05-08 19:04:31, karbar pisze:
Jakie masz tarcze? Nie są one czasem kierunkowe? Nacięcia chyba idą "pod prąd". Mówię w odniesieniu do swoich Mikod. pozdrawiam karbar



Wiesz, że nie zwróciłem na to w ogóle uwagi, ale chyba masz rację. Sprawdzę to jutro. Dzięki
  
 
No fela super tarcze fakt-zamień strony i będzie ok.
  
 
Te auta w odpowiednim kolorze i jakiejś tam feldze - są ładne nawet w dzisiejszych czasach

-----------------
Escort MVII GT 1,8
E90, E46, D40, FMX 650
  
 
A progi od RS czemu zdjęte? Jakoś tak łyso bez nich wygląda.
Ogarnij jeszcze logo. Z przodu widzę że zdjęte, ale to tylne na klapie jakieś takie wytarte i trochę słabo się obecnie prezentuję.
Ale ogólnie auto fajne, ja bym felgi zostawił w tym kolorze - ładnie się komponują z kolorem nadwozia
  
 
Jak progi robiłem, to nie założyłem dokładek. Miałem je wcześniej pomalować, bo źle wyglądały i jakoś się odwleka. Ogarnę niedługo Znaczki bym chciał białe lub czerwone, bo zwykłe mi nie podchodzą, ale ciężko dostać. Felgi będą w tym kolorze, tylko jaśniejsze, coś jak poprzednie 15".
  
 
Kolo z tylu sie chowie pod maks obciazeniem czy obciera? Ciekawa ta fela i poza dokladkami na progi i odpowiednimi cewkami pod maska nic bym nie zmienial jak byles w czeskim cieszynie to czemu nie zagladnales na bb na szybkiego spota?
  
 
Z przodu nic nie obciera, a z tyłu musiałem przyciąć minimalnie ranty, może z 2-3 mm. Dokładki założę, jak będę malował auto, cewki też zrobię. Wczoraj potrzebowałem jechać parę km, to wolałem wsadzić cewkę od zetec-a niż jeździć z niesprawną. Gdybyś się odezwał w czwartek lub piątek, to bym przyjechał do Ciebie, a teraz mi się nie spieszy. A wyjazd na Czechy to był taki spontan, nawet nie pomyślałem o spocie ale następnym razem się odezwę
  
 
Cytat:
2015-10-31 00:50:27, magister47 pisze:
Witam wszystkich. Co niektóry mnie już znają, inni kojarzą, przedstawię się raz jeszcze. Jestem Dawid mam 22 lata, mieszkam pod Krakowem. Na forum jestem już dość długo, lecz wcześniej nie było natchnienia, żeby napisać. Praktykę z escortem zacząłem 8 lat temu, swojego pierwszego esiego dorobiłem się w 2013 roku, był to MK7, 3D 1.6 16V. Nie nacieszyłem się nim długo, po niespełna roku miałem kolizję, a że podłużnice były zardzewiałe, tył się poskładał. Wyciągnąłem co się dało, reszta poszła na złom... Tak polubiłem escorta, że zdecydowałem kupić kolejnego. I tak oto w kwietniu 2014 roku nabyłem RS-a Po nocnej podróży 800 km autokarem nad Bałtyk, kupiłem go od klubowicza KAMILA_Z_USTRONIA. Zdjęcia jeszcze u poprzedniego właściciela: Po pierwszej przejażdżce miałem banana od ucha do ucha, od razu wiedziałem, że już jest mój. Tak więc ogień do Krakowa Samochód na pierwszy rzut oka wyglądał przyzwoicie, zarówno technicznie jak i blacharsko. Dopiero gdy się mu bliżej przyjrzałem, przekonałem się, że tak nie jest. Po niespełna miesiącu jazdy silnik odmówił posłuszeństwa. Poszła uszczelka głowicy. Poprzedni właściciel nie sprzedał mi bubla, nie mógł tego przewidzieć. Stan techniczny był dokładnie taki, jak mi przedstawił, nie mam mu nic do zarzucenia. Po głębszych oględzinach silnika, zdecydowałem zrobić mu mały remont. Głowica poszła do kapitalnego remontu, blok do planowania i honowania. Motorek dostał także nowe pierścionki. Przy składaniu okazało się, że tarcza sprzęgła nie nadaje się do ponownego montażu. Docisk i łożysko w idealnym stanie, a wybite na nich daty wskazują, że wytrzymały prawie 20 lat i dalej jeżdżą. Uwaga, dla tych, którzy wymieniają sprzęgło w RS-ie, nie kupujcie tarczy od RQB, to, że pasuje, wcale nie znaczy, że dobrze działa. Tarcza jest inna niż w RS-ie. Przy okazji zrobiłem porządek z wiązką silnika, bo nie wyglądała dobrze. Kable do cewek oddzieliłem od reszty wiązki. Po remoncie i naprawie wszystkich usterek elektrycznych autko ożyło. Chodź po dłuższym użytkowaniu zaczyna mi trochę brakować powera, ale nie jest źle Musiałem coś zrobić z wydechem, auto się strasznie darło, wydech wisiał pod autem, wszędzie obcierał, zamiast kata była pusta puszka, a środkowy się rozsypał wewnątrz i dzwonił. Fordzik dostał katalizator uniwersalny z bosala oraz środkowy tłumik z bosala. Przy końcowym zrobiłem tylko dodatkowe wieszaki. Poza kolosalną poprawą brzmienia wydechu, nie odczułem spadku ani wzrostu mocy. W dalszej kolejności wziąłem się za najgorsze, czyli blacharkę. Jak wcześniej pisałem, na pierwszy rzut oka wydawało się mało roboty, dopiero po rozebraniu wnętrza i zdjęciu progów plastikowych wyszło, jak jest na prawdę. Jako, że samochodu używam codziennie, ciężko mi było się zabrać za blacharkę, do progów podchodziłem dwa razy, najpierw lewa strona, a po pół roku prawa, dwa razy samochód rozbierałem. Podłużnice o dziwo są w dobrym stanie, nad wydechem zaczyna ją zżerać, ale tragedii nie ma. Może w przyszłym roku uda się całe dokładnie przejrzeć i naprawić. Na chwilę obecną muszę podłatać słupki przednie i małą dziurkę pod akumulatorem, którą na razie zakleiłem. Może to zrobię jeszcze w tym roku, przy okazji wymiany nagrzewnicy i szyby czołowej. Mając rozebrane auto, postanowiłem trochę poprawić akustykę wewnątrz: Wg mnie w samochodzie jest dużo ciszej, zwłaszcza z tyłu, jednak żeby było dobrze, muszę wygłuszyć przednie drzwi, grodź i dach. Jak rozbiorę deskę do nagrzewnicy, wykleję ścianę grodziową i drzwi przednie. Dach może w przyszłym roku. Przy okazji składania samochodu dołożyłem el. klapę bagażnika, one touche, wywaliłem stary niesprawny alarm, zastąpiłem go nowym, piszczałka świateł piszczy tylko bez kluczyka i parę innych pierdół. Z nad kasety wyciągnąłem ciekawą sieć kabli: Jako, że mój RS posiadał oryginalną, lecz nie sprawną klimę, postanowiłem ją naprawić. Nie było łatwo, w pewnym momencie miałem odpuścić, ale dałem jej radę Wymiana chłodnicy, osuszacza i pospawanie przewodu alu usprawniło klimę na 2 dni. Padła sprężarka, wymieniłem na drugą, strzelił przetarty wcześniej przewód gumowy (myślałem, że wytrzyma). Zawiozłem do zakucia, zamontowałem, nabiłem, po 10 min bum.... czynnik poszedł... pojechałem zareklamować zakuty przewód, poprawili, po 2 tygodniach znowu bum... Już traciłem nerwy. Kupić przewody oryginalne do RS-a, graniczy z cudem. Więc wyciąłem ten sztukowany przewód, w jego miejsce wspawałem kawałek przewodu od zeteca. Nabiłem i działa. NARESZCIE! Przy okazji owinąłem kolektor bandażem. Jako, że kupiłem samochód z gazem, szkoda mi go wywalać, zwłaszcza, że robię nim dużo kilometrów, więc wymieniłem wtryski i parownik. Wszystko zestroiłem i działa praktycznie tak samo, jak na benzynie. Wiązka tak biegnie tymczasowo, kiedyś może zrobię z nią porządek. Dobra, pora kończyć pisać te głupoty, które i tak pewnie mało kto przeczyta Streściłem jak się dało, nie pisałem o wielu rzeczach, bo mnie w końcu z forum wyrzucą za zaśmiecanie Na koniec jeszcze trochę zdjęć. Nie ma ich za wiele, nie ma się za bardzo czym chwalić. Obecnie auto nie jest w pełni kompletne, z zewnątrz jest kilka ognisk korozji. Trochę pracy włożyłem, szkoda tylko, że tego nie widać gołym okiem. Może w przyszłym roku się to zmieni. Pozdrawiam Drogi odśnieżałem




Witam. Jestem tu nowy. Jestem z Krk. Czy jest możliwy jakiś kontakt z Tobą w sprawie porady?