Oszczędzanie paliwa do 30%

  
Sortuj wg daty:
rosnąco malejąco
Auto na silnik i akumulator


Naukowcy z Politechniki Łódzkiej znaleźli sposób na zmniejszenie zużycia paliwa w ruchu miejskim nawet o 30 procent.

Dzięki tzw. systemowi rekuperacji, samochód napędzany jest nie tylko przez silnik, ale i energię zgromadzoną w dodatkowym akumulatorze. Energię pojazd wytwarza sam, w czasie hamowania. W procesie rekuperacji jest ona przekazywana dzięki specjalnej skrzyni biegów, kierowanej mikroprocesorem, do akumulatora, a stamtąd z powrotem na koła.

"W ten sposób w czasie jazdy zmniejszamy moc silnika, zużycie paliwa oraz emisję spalin" - mówi prof. Zbigniew Pawelski z Wydziału Mechanicznego PŁ, który kierował badaniami nad nowym napędem.

Opracowany przez naukowców PŁ układ najefektywniej sprawdza się w czasie jazdy po mieście, kiedy samochody poruszają się ze zmienną prędkością. Napęd ten może być jednak zastosowany tylko w samochodach z automatyczną skrzynią biegów, o ciagłej zmianie przełożenia.

(PAP)

  
 
To ja poproszę telefon do tego pana i zgłaszam swoją Camry na ochotnika do testów
  
 
dla ogrniaczenia kosztów zrobie wszystko-no może prawie, oby pomysł im wypalił i by spopularyzowali to co chcą jak najszybciej
  
 
Znajac życie i lobby paliwowo producenckie pomysł zostanie w szufladzie albo Pan inzynier wyjedzie sprzedac go za euro bo u nas jego madra głowa nikogo nie zainteresuje
  
 
lobby paliwowe może okazać sie zbędne po tym jak wyjdzie na jaw jak tania jest ta technologia
  
 
Jackal, toż to przecież opis samochodu hybrydowego. Przecież jest już Toyota Prius, każdy sobie może ją kupić Tylko cena jakoś nie kusi...
  
 
pomysł bomba jestem za !!!
Wsperajmy politechnike łódzką
  
 
Cytat:
2004-04-09 15:05:22, bisua pisze:
pomysł bomba jestem za !!!


Pomysł może i bomba, ale jak można jeździć automatem?? Gdyby to przystosowali do ręcznej skrzyni biegów to co innego
  
 
Cytat:
2004-04-10 14:57:57, piotrr pisze:
Pomysł może i bomba, ale jak można jeździć automatem?? Gdyby to przystosowali do ręcznej skrzyni biegów to co innego



A to czemu? A w ogole jezdziles kiedys automatem? Jesli tak to ile?
Ja jezdze od prawie dwoch lat automatem i treraz nie wiem jak mozna jezdzic z reczna skrzynia...
  
 
Cytat:
2004-04-11 06:51:25, Rysiu pisze:
A to czemu? A w ogole jezdziles kiedys automatem? Jesli tak to ile?


Miałem tę wątpliwą przyjemność i dziękuję - więcej nie chcę. Owszem taka jazda jest "łatwa, prosta i przyjenma", ale, pomijając brak sprzęgła, automat odbiera całą przyjemność jazdy. Poza tym ręczna skrzynie biegów uratowała mi skórę raz czy dwa razy.
  
 
Nie uogólniajmy - są automaty i automaty.
  
 
Cytat:
2004-04-11 20:12:47, piotrr pisze:
Miałem tę wątpliwą przyjemność i dziękuję - więcej nie chcę. Owszem taka jazda jest "łatwa, prosta i przyjenma", ale, pomijając brak sprzęgła, automat odbiera całą przyjemność jazdy. Poza tym ręczna skrzynie biegów uratowała mi skórę raz czy dwa razy.



Ciekawe jest to co piszesz ze reczna skrzynia uratowala Ci skore. Moglbys to jakos rozwinac?
Nie rozumiem tez czemu automat odbiera przyjemnosc z jazdy, wg mnie jest odwrotnie. Jak mam stac w korku i wajchowac to dzieki bardzo.

Automat wcale nie jest tepym urzadzeniem. Chcesz zredukowac? Pedal w dol i kick down zrzuci 1-2 biegi w dol i pociagnie do czerwonego pola. Wystarczy przyspieszenia, odpuszczasz pedal i biegi w gore. Biegi sobie zmieniam jak chce pedalem gazu. I zero szarpniec przy tym. W korku - rewela, tylko puszczam hamulec, pod gorke - auto stoi.

Dla mnei rewela. W POlsce pokutuje przekonanie, ae automat jest dla babek, co nie potrafia zmieniac biegow. A malo kto jezdzil naprawde automatem, bo to przeciez wstyd.

Ci co zostali w jakis sposob "przymuszenie" do automatow i maja Camry, watpie czy by woleli swoej Camry z reczna skrzynka...

Ja nie uwazam, ze "jak mozna jezdzic z reczna skrzynia" Widze zalety i wady jednego i drugiego i sie nie zacietrzewiam. Wybieram sam swiadomie.
Tak wiec faktycznie co kto lubi.

Pozdro
  
 
Cytat:
2004-04-12 04:12:08, Rysiu pisze:
Ciekawe jest to co piszesz ze reczna skrzynia uratowala Ci skore. Moglbys to jakos rozwinac?


Parę lat temu jeździłem służbowym Seatem Incą z silnikiem 1.4. No i zdażyło mi się ze dwa razy wyprzedzać ciężarówkę na wąskiej drodze, widząc wyłaniający się nagle z naprzeciwka samochód. Gdyby nie redukcja biegu i wciśnięcie pedału gazu "w dechę" pewnie dalej tym autem bym nie jeździł. Owszem, automatem też można "dać czadu", ale trzeba mieć do tego odpowiedni silnik. Znajomy ma mercedesa z silnikiem 3l i automatyczną skrzynią biegów, jak naciśnie mocniej pedał gazu to wciska człowieka w fotel. Ale gdybym wtedy w samochodzie z silniczniek 1.4 miał automat, pewnie nie skończyło by się to na szybszym biciu serca.

Cytat:
2004-04-12 04:12:08, Rysiu pisze:
Nie rozumiem tez czemu automat odbiera przyjemnosc z jazdy


To już z kolei kwestia gustu. Ja po prostu nie lubię kiedy wszystko jest "łatwe, proste i przyjemne". Ręczna skrzynia biegów daje mi po czucie lepszej kontroli nad autem, samochód jeździ _tak_jak_ja_chcę_ a nie _tak_jak_chciał_projektant_skrzyni biegów_. To wszystko jednak kwestia gustu, a na temat gustu się nie dyskutuje
  
 
popieram piotrra automaty np z duzymi dobrymi silnikami są ekstra np w Audi powstał taki nowy automat współdzialający z silnikami diesla 2.5 TDI który uzyskuje lepsze osiągi niz manualna przekładnia
  
 
Cytat:
2004-04-12 11:19:48, piotrr pisze:
Gdyby nie redukcja biegu i wciśnięcie pedału gazu "w dechę" pewnie dalej tym autem bym nie jeździł.



A w automacie wystarczyłoby Ci tylko wciśnięcie gazu, a automat zredukowałby bieg już sam. Oczywiście musi to być sprawny automat, który szybko zrozumie czego chce kierowca gwałtownie wciskając gaz. Miałem kiedyś okazję jeździć Passatem (model sprzed mniej więcej 4 lat), którego Tiptronicowi odczytanie intencji kierowcy i redukcja zajmowały ok. 1 sekundy i 190 KM (zachipowany 1.8T) startowało z potężnym opóżnieniem. A ręczne przełączanie odbywało się szybciutko.
Ale już w Alfie 156 Selespeed przy przełączaniu ręcznym były spore opóźnienia - zwłaszcza poniżej trójki (podobno międzygaz), a dodatkowy "miejski" automat redukował sprawniej niż Tiptronic VW.

Cytat:
2004-04-12 11:19:48, piotrr pisze:
Ręczna skrzynia biegów daje mi po czucie lepszej kontroli nad autem, samochód jeździ _tak_jak_ja_chcę_ a nie _tak_jak_chciał_projektant_skrzyni biegów_.



I tak większość obecnie montowanych automatów ma opcję skrzyni sekwencyjnej. Można wiec sobie wybierać sposób jazdy.


A tak jeszcze bardziej poza tematem: czy ktoś może miał już okazję jeździć Primerą z bezstopniowym automatem?
  
 
Cytat:
2004-04-12 11:19:48, piotrr pisze:
Gdyby nie redukcja biegu i wciśnięcie pedału gazu "w dechę" pewnie dalej tym autem bym nie jeździł.



A w automacie wystarczyłoby Ci tylko wciśnięcie gazu, a automat zredukowałby bieg już sam. Oczywiście musi to być sprawny automat, który szybko zrozumie czego chce kierowca gwałtownie wciskając gaz.

2004-04-12 11:19:48, piotrr pisze:
Ręczna skrzynia biegów daje mi po czucie lepszej kontroli nad autem, samochód jeździ _tak_jak_ja_chcę_ a nie _tak_jak_chciał_projektant_skrzyni biegów_.



I tak większość obecnie montowanych automatów ma opcję skrzyni sekwencyjnej. Można wiec sobie wybierać sposób jazdy.


A tak jeszcze bardziej poza tematem: czy ktoś może miał już okazję jeździć Primerą z bezstopniowym automatem?




Piotrr: Tak jak powiedzial przedmowca, w automacie wciskasz do dechy i masz redukcje. Ja w mojej Toyocie mam to blyskawicznie, ze watpie, zebym az tak szybko zmienil bieg recznie.

Jasne ze co kto lubi, to popieram taki punkt widzenia. Nie rozumiem tylko zacietrzewienia na zasadzie "jak mozna jezdzic automatem" (ano mozna i to fajnie) lub "to dla babek" ( a no nie tylko)


Aleks: Jezdzilem Mitsubishi Colt z bezstopnoiwym automatem. Jak wcisniesz pedal to np. od 60-100 km/h masz te same obroty tylko predkosc rosnie. Przyspieszenie ok, tylko dziwnie, ze dzwik silnika tem sam. Ale idzie sie chyba przyzwyczaic.
  
 
Kiedyś miałem okazję być przewieziony Fiestą (kurczę, a może to była Corsa - niezbyt trzeźwy byłem ) z bezstopniowym automatem. Wrażenie rzeczywiście nieprzeciętne, bo po wciśnięciu gazu obrotomierz ustawiał się na 5000, a wraz z przyśpieszaniem skrzynia płynnie zmieniała przełożenie. O Primerę pytałem się bo ona ma silnik 2 litry i 140 KM, a nie marne 70 czy 75 jak w Fiescie.


[ wiadomość edytowana przez: Aleks dnia 2004-04-13 10:16:56 ]
  
 
Wracając do tematu wątku...
Artur - ale w Priusie masz dodatkowo silnik elektryczny, który odpala samochód i go rozpędza. Z postu Jackala wynika, że jest tylko układ zbierający i przekazujący energię. O silniku nic nie ma

Co do automatu. W życiu mi się lepiej nie jeździło samochodem. Pewnie jest to też kwestia przejścia bezpośrednio z Uno do Camry V6. A czy to byłby silnik 3,0, czy 1,4 to zawsze będziesz miał przy kickdown'ie efekt zrzucenia 1 lub nawe 2 biegów.
Przeciętny zwolennik manuala ratujący życie przy wyprzedzaniu nie pomyśli żeby zrzucić o 2 biegi, jeżeli to jeszcze bardziej zwiąkszy moc, czyli automat lepszy jest Jadąc w korku przez 1 - 1,5 godziny odpada noga od ciągłego naciskania sprzęgłem. Teraz lewą nogą wystukuję sobie rytm słuchanej muzyczki
Ciekawe, czy te "podnóżki" mają specjalnie tak dobrą akustykę ?
  
 
Pozazdrościć koledze automatu
  
 
automaty tak jak wczesnij napisałem są wg mnie przyszłoscia motoryzacji gdzies nawet czytałem ze juz są automaty bezstopniowe co same uczą sie stylu jazdy kierowcy