DOWCIPY i inne takie... - Strona 148

  
Sortuj wg daty:
rosnąco malejąco
  
 
Takie coś mi się nawinęło kiedyś, jak szukałem łady. Fajne punto ktoś sprzedawał...




(wiedziałem, że jest do tego odpowiedni temat, tylko mi to umknęło)


[ wiadomość edytowana przez: radunio dnia 2014-01-17 22:19:18 ]
  
 
Armani ?
  
 
Cytat:
2014-06-29 06:23:30, emde pisze:
Armani ?



Ale się usmiałem.

-----------------
АвтоBA3 непобедим, скрутим, склеим, полетим
  
 
  
 
emde może tak przetłumaczysz ten swój dowcip? Na tym forum panuje niesłuszne wrażenie, że wszyscy użytkownicy znają rosyjski
  
 
Jak ja cie rozpoznam? Będę zielonym kabrioletem.

-----------------
АвтоBA3 непобедим, скрутим, склеим, полетим
  
 


Czasy się zmieniają, przeznaczenie Wołgi - nie.

Cytat:
2014-07-22 19:02:06, fragles94 pisze:
emde może tak przetłumaczysz ten swój dowcip? Na tym forum panuje niesłuszne wrażenie, że wszyscy użytkownicy znają rosyjski


Tu bardziej chodziło o obrazek niż o opis ale OK. Załóżmy, że masz rację.

A języki i tak i tak warto znać. Naprawdę... Tak całkowicie schodząc z głównego wątku pochwale się, że sam znam trzy: angielski, niemiecki i rosyjski. Angielski w stopniu zaawansowanym, niemiecki i rosyjski w stopniu średnim. I ta wiedza, przydała mi się już nie raz w życiu.

Pozdrawiam.
  
 
Fast and furious po polsku
https://youtu.be/e2QxvySE94g
  
 
Dwóch staruszków na ławce po blokiem w centrum Moskwy:
- Co tam u ciebie?
- A samochód sobie kupiłem!
- Co ty nie powiesz? Jaki?
- Ładę.
- Mogę obejrzeć?
- Oczywiście. To ten tutaj.
- Przecież to Mitsubishi!!
- Tak wiem, ale jak to wypowiadam to mi szczęka wypada.

  
 
Arka Noego. Pukanie do drzwi kajuty Noego.
- Kto tam?
- Hipopotam.
  
 
Z forum użytkowników Alf Romeo
- Moja 156 od dwóch tygodni odpala bez problemu. Co może być przyczyną?

  
 
Inżynier, fizyk i matematyk dostali taką samą ilość siatki ogrodzeniowej oraz polecenie otoczenia nią jak największego obszaru. Inżynier ogrodził obszar w kształcie kwadratu. Fizyk jako osoba troszkę bardziej inteligentna otoczył obszar w kształcie idealnego koła i stwierdził, iż lepiej się nie da. Matematyk natomiast postawił ogrodzenie byle jak, po czym wszedł do środka i zadeklarował:
– Jestem na zewnątrz.
  
 
Irlandczyk, Polak i Rosjanin pracowali na wysokościowcu. Zaczynają drugie śniadanie. Odpakowują swoje kanapki i...
- Kurcze, znowu kanapka z szynką - skarży się Irlandczyk - Cały miesiąc kanapki z szynką. Jeżeli jeszcze raz dostane kanapki z szynką, to skocze!
- W mordę - mówi Polak - Znowu wędzone udko kurczaka. Codziennie muszę jeść udko kurczaka! Jeżeli jeszcze raz dostane udko kurczaka to skocze!
- Mój Boh - wzdycha Rosjanin - Znowu chleb z kiełbasą. Dzień w dzień chleb z kiełbasą. Jeżeli jeszcze raz na drugie śniadanie dostane chleb z kiełbasą, to skocze!
Następnego dnia wszyscy trzej otwierają swoje pudełka na drugie śniadanie... i skaczą po kolei.
Na pogrzebie wdowy rozpaczają.
- Jejku, jeżeli wiedziałabym, że nie lubi szynki, nie dawałabym my takich kanapek - biadoli Irlandka
- Gdybym tylko wiedziała - jęczy Polka - Nigdy więcej nie dałabym mu kurczaka...
Oczy wszystkich zwracają się na Rosjankę.
- Nu, sztoż - wzrusza ramionami kobieta - Andriej sam sobie robił kanapki...
  
 
Późnym wieczorem w Warszawie bandyta w czarnej masce wyskakuje na chodnik przed dobrze ubranego mężczyznę i przykłada mu broń między żebra:
- Dawaj swoje pieniądze! - żąda.
Napadnięty odpowiada oburzony:
- Nie możesz tego zrobić! Jestem posłem!
- W takim razie - odpowiedział rabuś - oddawaj mi moje pieniądze!

Premier Tusk przechadza się po Warszawie wraz ze swoją żoną. Oglądając wystawy sklepowe mówi do żony:
- Popatrz! Spodnie 50zł, koszulka 40zł, futro 150zł. Nie wiem o co ludziom chodzi, że jest tak źle, jest dość tanio. Wszyscy mówią, że nikogo na nic nie stać.
Żona popatrzyła na męża z ogromną czułością, jak tylko kobieta potrafi i mówi:
- Kochanie. To jest pralnia.
  
 
  
 
  
 
  
 
Dojeżdża Kamaz drogą podporządkowaną na skrzyżowanie. Kierowca rozgląda się. Z lewej Smart, z prawej też nikogo.

  
 
policja niemiecka zatrzymuje kierowce na autobanie,
normalna procedura, dzień dobry ... dokumenty, ubezpieczenie..
policjant patrzy w prawo jazdy i mówi do kolegi
- ty Abdul, patrz jakie dziwne nazwisko,
- no jakie? - pyta drugi policjant,
- Muller ...