Co warto wlać ? miltek, xado, xceramic, liquidmoly - Strona 2

  
Sortuj wg daty:
rosnąco malejąco
Cytat:
2004-10-17 23:15:12, JerryP pisze:
Mój ma ponad 130km i leję bo lepszego nie mogę dostać.


A jak silnik sie zachowywał po dolewce? Lepiej było czy gorzej? No i od jakiego przebiegu to dolewasz?
  
 
Cytat:
2004-10-17 23:20:29, Adamski pisze:
A jak silnik sie zachowywał po dolewce? Lepiej było czy gorzej? No i od jakiego przebiegu to dolewasz?



Militek wlałem chyba przy 90kkm. Nie widać było różnicy bo wcześniej też śmigał. Ale ma jeszcze oryginalny katalizator i przegląd przeszedł bez problemów więc mu to nie zaszkodziło.
  
 
Motor Life (dawny Militec) jest uszlachetniaczem metalu a nie jak inne środki uszlachetniaczem oleju. Olej w tym wypadku jest tylko nośnikiem preparatu.
  
 
A może auto-repair zalać.
  
 
Cytat:
2004-10-17 23:38:02, pudel pisze:
Motor Life (dawny Militec) jest uszlachetniaczem metalu a nie jak inne środki uszlachetniaczem oleju. Olej w tym wypadku jest tylko nośnikiem preparatu.


Ale przy okazji ten uszlachetniacz wypłukuje to co się w silniku odłożyło przez te wszystkie kilometry a to chyba nie jest dobre zjawisko w starych rzemplach
  
 
Zielony Protec był preparatem płuczącym ale po Militecu nie widziałem rozpuszczania nagaru. Myślę że więcej szkody robi olej syntetyk niż Militec dodany do półsyntetyka. Na pewno nie rozpuszcza gumowych uszczelniaczy.
  
 
Cytat:
2004-10-17 23:47:48, Adamski pisze:
Ale przy okazji ten uszlachetniacz wypłukuje to co się w silniku odłożyło przez te wszystkie kilometry a to chyba nie jest dobre zjawisko w starych rzemplach


No w końcu nie reklamują go jako Moto-doktora.
  
 
Cytat:
2004-10-17 00:36:08, road_runner pisze:
Militeci sa sprawdzone, xceramic i xado sa na naszym rynku nowoscia wiec raczej trudno cos o ich skutecznosci powiedziec.


O xado trudno cos powiedzieć, bo nie o czym mówić. A o skutecznosci to to nie wspomnę.
  
 
Ja po remoncie do MRa wlałem Platinum polsyntetyki oczywiście Militec ktory wcześniej sprawdzilem na 1.6 GSI.Teraz mam pod maska silnik który chodzi ciszej niż nie jeden Plus.Militec jest naprawde dobry i daje pozytywne rezultaty w silnikach zdrowych.Do hebla nie ma sensu tego lać bo szkoda kasy,a efektu nie bedzie.
A tak wogóle to 1500 fiatowski jest o niebo lepszy od polonezowskiego stukacza zaworowego.
  
 
Cytat:
2004-10-17 23:38:02, pudel pisze:
Motor Life (dawny Militec) jest uszlachetniaczem metalu a nie jak inne środki uszlachetniaczem oleju. Olej w tym wypadku jest tylko nośnikiem preparatu.


1. Chyba nie uważałem na technologii - ale nie słyszałem o uszlachetnianiu metalu "na zimno" ( bo temperatura w silniku raczej nie przekracza 130"C ) , natomiast np. nawęglanie , czy azotowanie odbywa się w temperaturach kilkuset stopni
2. Preparat musiałby być straszliwie inteligentny , żeby odkładać się w miejscach o zwiększonym zużyciu , inne omijając - bo mógłby spowodować zatarcie silnika !
3. Gdyby takie preparaty istniały i DZIAŁAŁY SKUTECZNIE byłyby już dawno zastrzeżone setkami patentów przez producentów olejów , a nie były sprzedawane przez firmy "no name" , które za chwilę znikają z rynku , po to by w ich miejsce weszły "nowe". Jedyne skuteczne preparaty do starych silników to ZAGĘSZCZACZE OLEJÓW i te na rynku funkcjonują od lat . Zgodnie zresztą z tą ideą - niektóre firmy olejowe oferują od razu oleje o zwiększonej lepkości np. Selenia Old Car 20/50 , 20 /60
  
 
pojawiły sie - w shell magnatec i jemu podobnych. w militecu raczej chodzi o suche starty nie o przylepianie sie w miejscach o zwiększonym tarciu. A tak wogóle to takie preparaty dopiero wchodzą na rynek. 10 lat temu był tylko zwykły teflon

-----------------
"Nigdy mnie nie zawiódł, nie zdradził ani raz.
To wspaniała jest maszyna, choć ma już ze 40 lat.
Fiacior mój to jest to, kocham go..."
  
 
Cytat:
2004-10-17 00:36:08, road_runner pisze:
Militeci sa sprawdzone, xceramic i xado sa na naszym rynku nowoscia wiec raczej trudno cos o ich skutecznosci powiedziec.



Wymienione dwa ostatnie - nie to samo.Opis nie oznacza że "to samo".
Co do XADO - mam własne, niemal 10 letnie doświadczenie z przebiegiem sumarycznym ponad 500kkm na paru autkach i nie zamierzam zmieniać na inny o takim działaniu.Jeżeli już - to raczej na taki, jaki będzie jego dopełnieniem.Taki jest - tylko na naszym runku jeszcze nie istnieje. Możliwe że sobie "zaimportuję" indywidualnie.
  
 
A nick wskazuje na autoreklamę

Dałem to kiedyś do mostu w Polonezie i ....... szkoda wydanych pieniędzy.
  
 
Cytat:
2010-03-10 08:04:26, vazyl pisze:
A nick wskazuje na autoreklamę Dałem to kiedyś do mostu w Polonezie i ....... szkoda wydanych pieniędzy.



Fakt - autoreklama - samego siebie.
Rzeczywiście szkoda było gdy łożyska dawno padły.
Takie "opinie" są mi znane i nie tylko w przypadku jw.
Aby zabrać głos w temacie trzeba mieć jakąś wiedzę i nie z poziomu szkółki typu technikum.
Tribologia w Polsce niestety leży i prym wiedzie ciemnogród sowicie sponsorowany kasą podatnika - wiem bardzo dobrze co piszę...zresztą w tej tematyce był TYLKO jeden podręcznik akademicki i do dzisiaj nic się nie zmieniło to jest NIE MA NIC. Prawo łoma święci tryumfy...
Przeczytałem całość i nie znalazłem ANI JEDNEGO merytorycznego postu - "o czym dyskusja"?
  
 
Cytat:
2010-03-13 14:43:33, xadek pisze:
Fakt - autoreklama - samego siebie.


A jednak.

Cytat:
Rzeczywiście szkoda było gdy łożyska dawno padły. Takie "opinie" są mi znane i nie tylko w przypadku jw.


Łożyska nie padły, most nie wył. Wypowiadasz się człowieku nie mając bladego pojęcia o stanie aut do których ten specyfik zaaplikowano. Dla mnie to było i jest placebo. Ale przecież ja się nie mogę na tym znać bo nie przeczytałem tego jedynego podręcznika.

Cytat:
Aby zabrać głos w temacie trzeba mieć jakąś wiedzę i nie z poziomu szkółki typu technikum. Tribologia w Polsce niestety leży i prym wiedzie ciemnogród sowicie sponsorowany kasą podatnika - wiem bardzo dobrze co piszę...zresztą w tej tematyce był TYLKO jeden podręcznik akademicki i do dzisiaj nic się nie zmieniło to jest NIE MA NIC. Prawo łoma święci tryumfy...


No widzisz skoro nie ma tutaj z kim dyskutować, to może przedstaw jakieś racjonalne przesłanki za poparte przykładami. Jeżeli nie masz takowych to zniknij, a my będziemy się opierać na własnych doświadczeniach.

Cytat:
Przeczytałem całość i nie znalazłem ANI JEDNEGO merytorycznego postu - "o czym dyskusja"?


Z ciemnogrodem nie ma co dyskutować. Na przyszłość pamiętaj, że jak się gdzieś chcesz wypowiedzieć to nie zaczynaj od ciemnogrodu i obrażania wszystkich dookoła.
A teraz czekam na jakieś konkrety.
  
 
Używałem kiedyć xado jeszcze za dobrych czasów,kiedy był sprowadzany chyba z Ukrainy.Potem nasi importerzy zaczeli coś kombinować na własną ręke.Powiem tylko że chciałem odroczyć agonię przedniego łożyska w toyocie,które już wyło niemiłosiernie.Po użyciu tego własnie odpowiedniego preparatu przez ponad rok zapomniałem że miałem zużyte łożysko.Wszystkie objawy zużycia znikneły i nastała błoga cisza.Osobiście potwierdzam ze to działa.Ostatnimi czasy kolega sprowadzał to niestety aż z Holandi.
  
 
Cytat:
2010-03-15 11:44:40, vazyl pisze:
Z ciemnogrodem nie ma co dyskutować. Na przyszłość pamiętaj, że jak się gdzieś chcesz wypowiedzieć to nie zaczynaj od ciemnogrodu i obrażania wszystkich dookoła. A teraz czekam na jakieś konkrety.


Piliśmy "brudzia"?
"Ciemnogród" - ten element odnosi się do traktowania nauki w naszym kraju przez rządzących i mamy to co mamy. Pan dokonał nadinterpretacji - tyle w tym temacie.
Konkrety:
jakie przesłanki skłoniły do zastosowania XADO i co było celem?
Tego typu preparaty(jak większość) mają działanie kierunkowe.
Proszę o konkretną odpowiedź.Wypowiedź typu "placebo" powinna być poparta konkretem.

Na marginesie - jaki rodzaj mostu i jakie były objawy.Takich mostów (czy banjo czy kwadrat) zrobiłem swoimi rękoma kilka dziesiątków w minionej epoce gdyż Polmozbyty nie miały fachowców, szczególnie od "kwadraciaków".
  
 
Ostatnio kolega kupił w Krakowie XADO 1 Stage, zobaczymy przez kilkaset km czy działa... ktoś może będę potrzebował kupon rabatowy o 15% dla zakupu przez internet, zrób zakup ,zaznacz ze masz kupon i wpisz "xadotrade911"

Cytat:
2010-03-17 22:06:13, carinus pisze:
Używałem kiedyć xado jeszcze za dobrych czasów,kiedy był sprowadzany chyba z Ukrainy.Potem nasi importerzy zaczeli coś kombinować na własną ręke.Powiem tylko że chciałem odroczyć agonię przedniego łożyska w toyocie,które już wyło niemiłosiernie.Po użyciu tego własnie odpowiedniego preparatu przez ponad rok zapomniałem że miałem zużyte łożysko.Wszystkie objawy zużycia znikneły i nastała błoga cisza.Osobiście potwierdzam ze to działa.Ostatnimi czasy kolega sprowadzał to niestety aż z Holandi.

  
 
Cytat:
2015-04-03 16:39:12, G_gelo pisze:
Ostatnio kolega kupił w Krakowie XADO 1 Stage, zobaczymy przez kilkaset km czy działa... ktoś może będę potrzebował kupon rabatowy o 15% dla zakupu przez internet, zrób zakup ,zaznacz ze masz kupon i wpisz "xadotrade911"



Wystarczy wejść na polską stronę xado.pl do działu "kontakt" i wybrać z listy dealerów.