Ty napisałeś, że dziurę masz w obudowie, a dziurę + ubytek masz w kloszu. Generalnie nie będzie łatwo z naprawą - musiałbyś poszukać zakładów zajmujących się np. przeróbkami lamp samochodowych z USA. Mojemu ojcu już lata temu np. wycięli fragment lampy gdzie był czerwony kierunek i wstawili pomarańczową "szybkę". Może u ciebie dałoby się wyciąć kwadrat / prostokąt przy tej centralnej dziurze i wstawić przeźroczysty fragment - np. wycięty ze zwykłej lampy z omegi na wysokości światła cofania. Musiałbyś jeszcze przed takim wklejeniem pobawić się sprayem do przyciemniania żeby + - dobrać kolor, no i wiadomo że mniej lub bardziej (zależnie od Twoich zdolności manualnych i przyłożenia się tych, który będą to robić) będzie to widać, ale zawsze lepiej niż taki ogryzek.
Jeśli czujesz się na siłach, możesz sam to wykonać - kupić za pół darmo nawet popękaną lampę z A (byle wsteczny był cały - najlepiej z wersji po liftingu bo już fabrycznie jest nieco przydymiony), w swojej Irmschera wyciąć uszkodzenie dremelem (chyba lepiej w prostokąt - nie wiem na ile starczy szerokości z wstecznego, ale prostokąt będzie mniej widoczny), odrysować powstałą "dziurę" i wyciąć taki sam fragment ze wstecznego.
Czasochłonne, trudne - ale wykonalne. Łatwiej kupić lampę, ale to wcale nie jest takie łatwe

(szczególnie 1 sztukę za rozsądną kwotę).
-----------------
"Każdy dzień może być tym ostatnim, a który - nie rozwikłam tej zagadki.."