Sądzę, iż nie istnieje ryzyko, że alternator nie będzie w stanie naładować lub uszkodzi się po wstawieniu za dużego akumulatora.
Trochę teorii o akumulatorach. Optymalny prąd ładowania akumulatora powinien być w okolicach 10% jego pojemności. W Omegach wg instrukcji można stosować akumulatory z przedziału 55-85 Ah wiec sądzę, iż producent w czasie pracy zapewnia podładowanie prądem około 6A (nie mierzyłem - może ktoś sprawdzi). Akumulator można ładować prądem mniejszym niż 10% Q (Q - pojemność) bez szkody. Skutek zainstalowania przewymiarowanego akumulatora - dłużej się ładuje do pełnej pojemności podczas normalnej jazdy. Wniosek - trzeba pamiętać o ewentualnym okresowym podładowaniu przy jeździe tylko w cyklu miejskim. Ewentualny wzrost prądu, czasu ładowania jest nikły w skali zapasu mocy alternatora (105 A).
Zalety przewymiarowanego akumulatora:
1. Większy prąd rozruchu.
2. Prostszy rozruch z częściowo rozładowanego akumulatora.
3. Prostszy rozruch podczas mrozu (bo jego zmniejszona pojemność na skutek niskiej temperatury i tak wystarczy do rozruchu)
IV. AKUMULATORY W SEZONIE ZIMOWYM
4. Teoretycznie powinien na dłużej starczyć przy prawidłowej eksploatacji. Mimo spadku pojemności na skutek naturalnego zużycia i tak mamy pewien jej nadmiar.
Wady:
1. Dłuższe czas ładowania do 100% pojemności podczas jazdy.
2. Większa waga i wymiary.
3. Cena.
I na koniec jak ktoś niżej napisał. Można kupić wielki tradycyjny akumulator o małym prądzie rozruchu, lub też mniejszy pojemnością, droższy, nowoczesny o znacznie większym.