no właśnie, na przyszły rok szykuje się zakup kolejnej puszki ( nie omegi). w życiu nie jeździłem gnojowozem, chyba że cytryną w pracy. pchać sie w taki silnik czy benzyna + założyc sekwencje i miec w dupie pompy, wtryski, turbiny i całe to ciaciarajstwo? gazu tez nie trawię, ale sakiewka kurczy się , a na w sumie +10L pojemności nie zarobię. a z wiadomch wzgledów nie chciałbym pozbywać się omegi
czytam jakies obsrane fora o DIZLACH, ale nic z tego nie kumam.
cenowo zakup puszki będzie podobny, cena 100km D i lpg również
-----------------
.::LΩΞ ΩΜΕGΛΞ ΒΕΞΤΙΛLΕΞ::.
... bo jestem niedobry ...
urg23.wordpress.com
obfitosc wyposazenia jest wrecz zerowa porownoujac do aut dzis sprzedawanych i ich mozliwosci wyposazeniowych
git. bo myslałem że tylko ja tak mam. ergo tylko benzyna, ma byc taniej to + lpg.