witam, w piatek auta nie dalo sie zamknac z pilota na podczerwien, zostal zamkniety na kluczyk, po powrocie nie dalo sie odpalic (swiecil sie ten caly przycisk z "uciekajacym ludkiem").samochod zostal w Gdyni przez 1noc a ja do netu i szukam rozwiazania, wiec wyrzucilem ta centralke i zwarlem te piny (zadne programowanie kluczyka, wymienianie bat. nie pomoglo) i autko odpalilo, wiec i jest juz w domu.
mam takie pytanie:
1.czy teraz jak kupie sama centralke to wszystko wroci do normy,
2.czy musze kupic taka od razu z pilotem (bo nowa nie bedzie wspolpracowala z moim kluczykiem)),
3.czy olac to i zamontowac nowe sterowanie centralnym z lepszymi pilotami niz te "podczerwone" w kluczyku- calego alarmu to juz sie chyba nie oplaca montowac
4.czy moge jezdzic z tymi wszystkimi zworkami bez zadnych negatywnych konsekwecncji(szczegolnie chodzi o zworke na PINach 4- 31 bo do tej pory zwieralem to tylko na czas odpalenia i wtedy ja wyciagalem...