witam, jestem juz po naprawie samochodu. silniczek znowu ladnie "bzyka". mam wymienione wszystkie uszczelki, splanowana glowice, sprawdzona szczelnosc i jest miodnie. niestety kosztowalo mnie to ok. 900 pln. natomiast padla mi lambda

. mam nadzieje, ze wkrotce skoncza sie problemy z omesia. jak ktos mowi "nadzieja matka glupich ale kazda matke trzeba kochac". robert