rejestracja | zaloguj się   pomoc
 Moderowane przez: Bialy, urg
 MotoNews.pl » Los Omegas Bestiales ...

Ciekawy problem

  
« Poprzedni | Następny »

Witam,wlasnie przed chwila wrocilem do domu z przejazdzki Omega. Jazda ta moglaby sie zakonczyc dosc nieprzyjemnie, a mianowicie: Jade serpentyna pod gorke,spokojnie bez szalenstw. ostry zakret,redukuje bieg z 4 na 3 ,naciskam gaz przez skretem, a tu nagle gasnie silnik, oczywiscie wylacza sie wspomaganie i w ulamku sekundy przecinam droge,przejezdzajac przez lewy pas i w ostatniej chwili odbijam od wysokiej skarpy krecac kierownica obiema rekoma,pozniej szybko za stacyjke,przekrecam, silnik odpala bez problemu i jade dalej, dobrze ze w tym momencie nikt nie jechal z naprzeciwka,byloby nie wesolo. Silnik poprostu zgasl,bez zadnych drgawek ,dlawienia. Auto nie zagazowane, po przekreceniu stacyjki odpalilo na dotyk.Jutro za widnego popatrze i posprawdzam co moglo byc przyczyna.Moze ktos sie z czyms takowym spotkal? Silnik to 2,5 benzynka. Pompa paliwa odpada, silnik by sie dlawil, moze elektronika?

-----------------
"Na krzywe drzewo sam Salomon nie naleje..."
  
 

Sprawdz pod maska czy jak robisz ostre przeciazenie na No wlasnie w ktora strone zakrecales??W prawo ??to pchaj silnik w lewo Byc moze cos z kabelkow w tym momecie traci kontakt cos sie odpina cos jest niedopiete i tak sie dzieje Wsumie to tylko na to stawiam.
POprubuj gdzies na duzej plycie z duzymi przeciazeniami bocznymi.

-----------------
Unikatowy Senator B ,,Deep Blue"

Annon ebdelen edro bi ammen fannas nogothrim lasto beth lamen
  
 

Hey witam Dzieki za odpowiedz na moje pytanie. Wlasnie probowalem dzisiaj rano powtorzyc podobny wyczyn.Jest to niby rzecz niewielka,ale na szerokich laczach,raczej ciezko w ulamku sekundy wyprowdzic auto z zakretu i do nieszczescia potrzeba niewiele. A wiec tak,powtorzylo sie to ponownie. Jadac pod gorke ,przyspieszajac delikatnie skrecajac w prawo,tak jak poprzednio. Ale dzisiaj to naprawde musialem ostro wykonac ten manewr,aby sie powtorzyla sytuacja. Silnik bardzo kulturalnie gasnie, zapalaja sie kontrolki i odpala na dotyk,zaraz po chwili jak przekrece stacyjke. Juz posprawdzalem mozliwe kable,laczenia itd. Jak wystapi to ponownie,to bym zastanawial sie sie nad przeplywka powietrza, 2 lata temu jak mi padla,to chyba podobnie motor reagowal,ale za to byly bledy sygnalizujace o jej nie dzialaniu. No nic,pojezdze,popatrze,mam nadzieje,iz "zruszanie" kabli cos pomoglo. Nie chce miec stanu przedzawalowego na jakims ruchliwym ostrym zakrecie JEszcze raz podziekowania i zobaczym co dalej.

-----------------
"Na krzywe drzewo sam Salomon nie naleje..."
  
 

Zawsze mozemy podpiac sie kompem i pojezdzic
Jakby co to sie zglos

-----------------
Unikatowy Senator B ,,Deep Blue"

Annon ebdelen edro bi ammen fannas nogothrim lasto beth lamen
  
 

Ok Super,dzieki za pomoc, pojezdze jeszcze i zobacze. Jak zgasnie ponownie,to melduje sie na kompa.

-----------------
"Na krzywe drzewo sam Salomon nie naleje..."
  
 
« Poprzedni | Następny » 
  

Regulamin i warunki korzystania z forum | Polityka prywatnoœci

Forum motoryzacyjne udostępnia portal MotoNews.pl. Wszelkie pytania związane z funkcjonowaniem forum prosimy kierować tutaj.


WERSJA RESPONSYWNA FORUM