sytuacja wygląda tak: wymieniłem uszczelkę pod głowicą i tu zaczyna się historia: po złożeniu do kupy, okazało się, że temperatura silnika BAAARDZO szybko podnosi się do czerwonej kreski, spada. Od 90 st do 110 st podnosi się w ajkieś 4-5 min.
Pierwsza myśl to oczywiście termostat - wywaliłem - sytuacja się nie zmieniła!! Górny wąż oczywiście gorący i spuchnięty, ogrzewania brak
W silniku woda gotuje się a chłodnica zimna
Dwa dni się bujam z tym --> ma ktoś pomysł?
ART
,