123.
Z tym uszkodzeniem silnika to raczej bym nie wierzył.
Przerabiałem ten temat wprawdzie nie w omedze, ale u żony w 100konnym TD Bravo. Też padła turbina, zaczoł mocno kopcić na niebiesko, potem dostał obrotów i nie dało się zgasić silnika, dopiero na biegu zdławiłem. Uszczelniacze na turbinie poszły i olej poszedł w dolot i dalej samozapłon oleju w komorze spalania. Wyssał 2 l oleju, ale silnikowi się nic nie stało.
Jeśli u ciebie tez wyssał 2 l oleju, piszesz że po dolaniu 1 l olej pojawił się na bagnecie to nie mogło wyssać więcej, więc w silniku zostało jeszcze 4l więc jakichś uszkodzeń to nie mogło spowodować.
Jeśli by wyssał cały olej to owszem zatarcie. Ale w tym przypadku to tylko turbo do regeneracji i powinno być dobrze.
U mnie tak było, zregenerowałem turbo, i teraz auto chodzi aż miło.
Nie sądzę też aby ci się turbo całkowicie rozleciało bo to by było słychać, jakby jakiś element wpadł pod tłoki to by strasznie łomotało.
Najlepiej ściągaj auto do Polski ( w Dąbrowie G lub Będzinie można wypożyczyć lawetę za 80 zł doba, jak byś chciał to pisz na priv to pogadam z kolega co wypożyczał jak i gdzie), do warsztatu niech wymontują turbinę, potem zaślepia rurkę olejowa do smarowania turbiny i odpala motor bez turbo( da się ) i wtedy obsłuchają silnik czy wszystko w porządku.
Ja tak zrobiłem, silnik odpalił pokopcił trochę bo olej był jeszcze w dolocie i rurze wydechowej ale pracował równo i bez żadnych stuków więc tylko padło turbo.
powodzenia i trzeba być dobrej myśli.
[ wiadomość edytowana przez: RAFALOLK dnia 2010-02-04 10:02:46 ]