Spocik Szczeciński się odbył
,były cztery bestie ze swoimi właścicielami-mało tego,ale cóż lepiej mało niż wcale...Miło było poznać kolegów,porozmawiać o tym i owym
,mam nadzieję że koledzy też odnieśli podobne wrazenie
.na pokrzepienie ducha,mogę jedynie dodać że na innych spocikach ,chętnych(obecnych),było jeszcze mniej
,ale i tak warto było przejechać te prawie dwieście km,a może następnym razem zbierze się większe grono???
.pozdrawiam wytrwałych z zach-pom,może ktoś napisze jeszcze coś od siebie,to chętnie popolemizuję-szerokości dla wszystkich
-----------------
lepiej spróbowac i załować,niż żałować że się nie spróbowało
.
Warto byłoby smignać i poznac kolegów!!!
i juz przez jakiś czas bedę miał inne zajęcie!
Muszę jakoś poukładać wszystko i może wtedy...
,tak że jeśli planowany urlop na koniec lipca wypali,to pewnie przyjadę.