facet mial klopot w lozku bo jego "maly" odmowil posluszenstwa. zona wezwala zaklinacza wezy, ten zaczal zaiwaniac na tej swojej fujarce a pod koldra widac jakies ruchy. zona cala uradowana, a maz mowi jej do ucha:
- powiedz mu zeby przestal bo mi tasiemiec z dupy wychodzi
i jeszcze jeden monolog mezczyzny w lozku:
-ciagnij
-ciagnijjjjj
-no a teraz dmuchaj bo mi przescieradlo w dupe weszlo
Przyszed facet do burdelu
- Dzie dobry, chcialbym zamwi sobie panienk.
- Prosz, tu jest cennik - mowi burdelmama.
- Ale ja nie mam tyle pienidzy...
- Niech pan pokae ile ma.
- ...
- Uuuu, za t forse to adnej panienki pan nie dostanie, jedynie moe by pan Marian
- No jak ma by to niech bdzie - odparl facet.
Zeszli do kotlowni, do palacza Mariana
- Panie Marianie, klient do pana!
Pan Marian odstawil wiadro z wglem, szufle, zdjl spodnie i wypi si w strone klienta. Klient spojrza z niesmakiem na brudnego tlustego i zaronitego Mariana, prbuje si do niego dobra, ale nie bardzo wie jak.
Mwi wic:
- Ty, moe by mi pomg?
Na co Marian odwrci gow, wyplu papierosa, zatrzepota rzsami i powiedzia ochrypym basem:
- KOCHAM CI...
Niedziedz mial chody u Boga. Bg wezwal go pewnego dnia i rzekl:
"Niedzwiedz, powiem Ci w tajemnicy - jutro bedzie koniec swiata."
Niedzwiedz pobiegl szybko do lasu, zwolal wszystkie zwierzeta i
wszyscy razem zarzadzili, ze wieczorem bedzie impreza pozegnalna.
Faktycznie urzadzili impreze, na ktra przybyly wszystkie zwierzeta.
Impreza obfitowala we wszelkie zyciowe przyjemnosci ? alkohol, dragi,
seks.. Jednym slowem - wielka orgia i libacja. Na samym srodku polany
hipopotam posuwa zyrafe, ktra odwracajac sie do niego mwi:
- Hipopotam, ty glupi jestes? Jutro koniec swiata a Ty mnie w gumie
posuwasz?
- To nie guma - odpowiada hipopotam - To waz mi laske robi...
DamianSz Forumowicz OPEL OMEGA B FL 2,5 ... Kdzierzyn - Kole
Dobra ja te si dorzuce:
Siedzi narbany facet przy barze ladwo si na tym stoku trzyma i wpatruje si namietnie w wentylator, i mwi nagle do barmana: Barman ale ten czas zapierdala!!
----------------- Isuzu POWER oraz 6 baniakw w rzdzie.
Na skrzyowaniu na wiatach sta konny policjant. Za nim zatrzyma si dzieciak, na nowiutkim, byszczcym rowerku.
- adny rower!- mwi policjant - Dostae go od Mikoaja?
- Taaaakk...
- To w przyszym roku powiedz Mikoajowi, eby ci przynis lampk powiedzia policjant i wypisa dziaciakowi mandat za "niemanie wiate". Dzieciak wzi mandat i powiedzia:
- adny ko. Dosta pan go od Mikoaja?
Rozbawiony plicjant potwierdzi.
- To w przyszym roku niech pan powie Mikoajowi, eby da mu c***a midzy nogami, zamiast na grzbiecie
Rosyjski pracownik budowlany pracujacy w Szwecji
poszedl na badanie okresowe. Jakiez byo jego zdziwienie,
kiedy zorientowa sie, ze jego uczestnictwo ograniczyo si do
oddania probki moczu. Po krotkiej chwili otrzyma wydruk komputerowy,
a w nim diagnoze: - ogolny stan zdrowia dobry -
lekkie zwichniecie nadgarstka. Po powrocie do domu nie dowierzajac
tak nowoczesnej technice postanowil wystawic ja na probe.
W tym celu pojecha na wies, wyczekal na pastwisku moment kiedy to
pasaca si tam krowa zaczela sikac i nabral do buteleczki jej mocz.
Wrocil do domu i chcac bardziej utrudnic zadanie komputerowi, doda
do krowiego moczu piwa i swoja sperme. Nazajutrz potrzasnal buteleczka
z zawartoscia i odnis ja do badania. Po chwili dosta wydruk:-
krowa jest cielna, cielak plci meskiej, stan zdrowia krowy i cielaka
dobry- piwo z Polski Warka - gratuluje wyboru - to dobra marka,
a Ty ogolnie jestes zdrowy tylko nie wal konia bo masz zwichniety
nadgarstek ...........
Nad rzeczka, opodal krzaczka siedzi sobie krowa i pali trawke. Zadowolona, klimat i te sprawy. Podplywa do niej aba, wychodzi na brzeg i pyta:
- Te, krowa, co robisz?
- Aaaa, widzisz, zaba, jaram, jest OK!
- Daj troche, jeszcze nigdy nie kurzylem.
- Jasne, sciagnij bracie bucha i poczuj sie cool!
aba wciagnal dym do pyska i od razu wypuscila.
Na to krowa:
- Eeeee, bracie, nie tak! Patrz: sciagnij bucha i trzymaj go w plucach przez dluzsza chwile.., albo wiesz co?, najlepiej to w tym czasie przeplyn sie kawalek w dl rzeki, wrc tu i wtedy wypusc powietrze - bedzie OK!
Jak uradzila, tak zaba zrobila. Zaciagnela sie gleboko i plynie pod woda. Jako, ze juz po kilku chwilach zrobilo jej sie happy, wyszla na brzeg i orbituje sobie na trawie.
Podchodzi do niej hipopotam i pyta:
- Te, zaba, co robisz?
- Aaa, widzisz hipciu, fazuje sobie, i jest pieknie!
- Daj troche stuffu.......... ja tez chce!
- Podplyn sobie do krowy, ona ci da. Hipopotam podplynal kawalek w gre rzeki do krowy i wychodzi na brzeg..., a krowa wybauszyla oczy i krzyczy:
- ZABA, grwa! WYPUSC POWIETRZE!
Hipopotam ley nad rzeczk i odpoczywa po trudach dnia codziennego.
Wypoczywa tak ju 3 tydzien. Ley i ley...
To sobie popi, przewrci sie na jeden bok, to na drugi bok...
Ley i ley...
Cakowita nuda... nic si nie dzieje... i tak w klko...
Nagle przybiega jego synek i placze:
-Tatusiu, tatusiu, rowerek mi sie popsul, prosze napraw mi go!
A hipopotam na to:
-No we qrwa rzu wszystko i napraw mu roweerek!
Mama, tata i synek wybrali sie do cyrku. Gdy na arenie pojawil
sie slon, tata poszedl kupic slodycze. Nagle chlopiec wstaje
i wyciagajac reke, krzyczy:
- Mamo, mamo, co to jest?
Zaskoczona pytaniem mama odpowiada:
- To jest ogon slonia.
Syn jednak wykrzykuje dalej:
- Nie! Pod spodem.
Zaklopotana mama odpowiada:
- Tooo... nic takiego.
Wraca tata, ale zapomnial kupic napojw, wiec idzie po nie
mama.
Gdy tylko sie oddalila, synek wiesza sie ojcu na ramieniu.
- Tato, tato, co to jest?
- To jest ogon, synu.
- Nie, pod spodem.
- To jest siusiak slonia.
Chlopiec chwile sie zastanawia, po czym mwi:
- A mama powiedziala, ze to nic takiego.
Ojciec z duma rozpiera sie na fotelu:
- No cz, synku. Tatus troche mamusie rozpuscil.
Do szpitala trafi pacjent na amputacje jednej nogi.
Po operacji przychodzi do niego lekarz i mwi:
- Mam dla pana dwie wiadomoci, dobra i z. Ktr najpierw?
- Z, panie doktorze.
- Przez pomyk amputowalimy panu obie nogi.
- ?!, a ta dobra wiadomo, doktorze?
- Widzi pan te ruda i cycata pielgniark?
- Widz...
- Dymam ja...odpowiedzia doktor.
Gdybymy przed baranem postawili wiadra: z wod i z alkoholem, to czego
si napije baran? - pyta prelegent usiujcy rnymi przykadami
przekona suchaczy, e picie alkoholu jest szkodliwe.
- Wody! - odkrzykuj suchacze.
- Tak! A dlaczego?!
- Bo baran!
nawozi koles truskawki a w okniw siedzi nienormalny i pyta:
---przepraszam co pan robi??
---nawoze truskawki
minela chwila
---przepraszam ale co pan robi??
---nawoze truskawki,przeciez mowilem!!
minela chwila
---przepraszam ale co pan robi??
---posypuje truskawki gownem qrwa mac!!!
---ooo,a ja cukrem ale wie pan ja jestem pojebany
90-letni dziadek wynajal sobie panienike zeby mu zrobila loda. Ta sie bierze dziarsko do roboty.... ale jakos nie za bardzo jej to idzie... wreszcie mowi do dziadka:
- Prosze pana! Jak ja mam panu zrobic laske jak panu nawet nie chce stanac!!??
- Nie ma stac! Ma byc czysty!!!
Siedzi dwch goci w kinie i ogladja film. Przed nimi rozsiado si wielkie, yse chopisko. Ponad dwa metry wzrostu, 120 kilo ywej wagi i tak dalej. Jeden z kumpli mwi do drugiego:
- Stary, zao si z tob o 50 zetw, e nie walniesz tego gocia w glac.
Facet pomylal chwil i mwi:
- Spoko, nie ma sprawy. Za 5 dych stukn go w gow. I sru goscia w czerep. Kolo sie odwraca, a facet do niego:
- Zbyszek! Kop lat! Co tam u ciebie?
Miniak lekko sie wkurwi i mwi:
- Suchaj stary, pomylie mnie z kim innym, spadaj ok?
Mina dusza chwila i znw kumpel namawia drugiego:
- E stary, raz go stukn, to adna sztuka. Zao sie z tob o stw, e nie zrobisz tego po raz drugi. Facet pomyla dusz chwilk i mwi:
- Spoko. Za stow stukn go jeszcze raz.
I znw sru gocia w ysy czerep. Kolo odwraca sie ju mocno podkurwiony i syszy:
- Zbychu! No to przecie ja! Do klasy razem chodzilimy! naprawd mnie nie poznajesz?!!
Facetowi piana ju posza z gby i cedzi przez zby:
- Suchaj kurwa gociu, mwiem ci, e mnie z kim mylisz i odpierdol si ode mnie, ok? Po czym wkurwiony na maksa wstaje z siedzenia i idzie do pierwszego rzdu.
Znw mina chwila i kumpel zaczyna swoja gadk po raz trzeci:
- No wiesz, dwa razy stukn to w sumie adna sztuka. Te bym to zrobi. Ale trzeci raz to ci si na pewno nie uda. Zakadam sie z tob o 2 stwy, e trzeci raz ju nie dasz rady.
Znw chwila namysu i go przyjmuje zakad. Wstaje, idzie do pierwszego rzdu i jeb gocia w glac po raz trzeci. Kole si zrywa wkurwiony jak nie wiadomo co i syszy:
- Zbyszek! To ty tutaj siedzisz? A ja tam wyej ju dwa razy jakiego innego gocia zaczepiaem.
W aptece stoi niesmialy chlopak. Gdy wszyscy kienci
wyszli, aptekarz pyta:
- Co, pierwsza randka ?
- Gorzej, odpowiada chlopak, pierwsza goscina u mojej dziewczyny.
- Rozumiem - mowi aptekarz - masz tu prezerwatywe.
Chlopak sie rozochocil,
- Panie, daj pan dwie, jej Mama podobno tez fajna dupa.
Wieczorem dziewczyna mwi do chlopaka:
- Gdybym ja wiedziala ze Ty taki niewychowany, caly
wieczr nic nie
powiedziales, a tylko patrzyles na podloge, nigdy bym
Ciebie nie zaprosila.
- A gdybym ja wiedzial ze twj ojciec jest aptekarzem,
tez bym nigdy do Was nie przyszedl.
Muhammed byl znanym ekspertem od dywanow. Jego przyjaciel poprosil go raz, aby mu wycenil starozytne dywany w jego sklepie. Za kazdy dywan bedzie fundowal Muhammedowi wodke. Muhammed dotyka pierwszego dywanu, zamyka oczy i mowi:
- Perski, XVI wiek, 4000 dolarow - po czym wypija wodke.
Dotyka drugiego dywanu:
- Syjamski, rzadki okaz, V wiek, 12000 dolarow...
Na drugi dzien budzi sie Muhammed w domu - caly poobijany, z podpuchnietym okiem i pyta zony:
- Kochanie, co sie wczoraj ze mna stalo?
Na to zona:
- To, ze wczoraj wrociles do domu pijany jak wieprz - w porzadku, to, ze zapaskudziles caly przedpokoj - w porzadku, to, ze zalatwiles sie do umywalki - jeszcze ok, ale kiedy sie kolo mnie polozyles, dotknales moich posladkow i wymamrotales "stara mata kokosowa, 5 centow" - to juz nie wytrzymalam...
- Zobacz kochanie, tam stoi ten facet, co mnie wczoraj uratowa, gdy si topiam...
- Tak, poznaj go, ju mnie dzi trzy razy przeprasza!
--------------------------------------------------------------------
Stoi dwch grali po dwch brzegach Dunajca. Jeden krzyczy do drugiego:
-Gboka?!
A e byo sabo sycha bo szum wody i w ogle, drugi sie drze:
-To nie Oka, to Dunajec
Tamten wchodzi i po chwili wpada po szyje i porywa go nurt wody. Jakim cudem sie ratuje, przepywa na drugi brzeg, podchodzi do tamtego:
-Ja ci k** dam "do jajec"!
Jeszcze jedno, ostatnie dzis, zeby was nie zanudzic
Jasiu na lekcji strzelil z torebki po cukrze w wyniku nauczycielka
wystraszyla sie i zemdlala. Wezwano dyrektora i po
ocuceniu nauczycielki
Jasiu uslyszal:
* Jutro do szkoly przyjdziesz z ojcem. Nazajutrz Jasiu i
jego ojciec (O)
rozmawiaja
z nauczycielka (N).
(N) - Syn pana zachowal sie wczoraj skandalicznie,
strzelil z torebki po
cukrze, tak sie wystraszylam, ze zemdlalam.
(O) - Pani to jeszcze nic! Kiedys posuwam sobie spokojnie koze za
oborka,
a ten szczeniak jak nie wystrzeli z worka po cemencie - to
mi w rekach
tylko rogi zostaly
--------------------------------------------------------------
M i ona w trakcie stosunku i nagle ona zaczyna:
- Ty ju mnie chyba nie kochasz ...
- Jak to ci nie kocham ?? przecie bzykam ci powolutku, eby
popi z cygara nie spad ci na dup
[ wiadomo edytowana przez: krzysiekc dnia 2003-06-03 13:44:01 ]
Obecnie tak powinien wyglda wniosek o urlop skierowany do szefa:
O Istoto Najdoskonalsza! Ja, padalec ohydny co z najpodlejszej
dziury kloacznej wypez, niegodzien Twych przeczystych ladw ciaem mym haniebnym bruka, ni wzroku kaprawego na Twj cie potny wznosi, ani moim tchem cuchncym krystalicznej woni oddechu Twego kala, ja, najndzniejszy z ndznych wij si u Twych stp, ktre po patkach ry jeno stpa winny, nikczemn twarz w proch padajc, bagam najpokorniej Ci, o Dostojny, by raczy skoni swe boskie oblicze i by Twe niezmcone oko spoczo na tym lichym wniosku.
I ze swej jamy nieczystej, ja, pies plugawy, skaml do Ciebie,
o Najmdrzejszy z Mdrych, by krynico mdroci w askawoci Swej nieskoczonej wniosek w raczy przyj.
----------------- pozdrawiam, Krzysiek
****************** OPEL CZʦCI
Zajczek mwi do niedzwiedzia:
- Dzisiaj ide na impreze. Jak wrce moge by lekko podpity, wiec prosze nie bij mnie. Nastepnego dnia zajczek wstaje rano z
lka, patrzy w lustro,a tam cala mordka obita.
- Niedzwiedz! Przecie mwilem ci ebys mnie nie bil - mwi zajczek.
- Wyzywales mnie od kutasw. Wytrzymalem. Wyzywales moj star
od kurew.
Wytrzymalem. Nazwales mojego starego zmarszczonym kutasem. -Wytrzymalem. Ale kiedy nasrales na srodku pokoju, powkladales w to patyczki
i powiedziales, e jeyk dzisiaj spi z nami
- NIE WYTRZYMALEM!!!
Polak w sklepie angielskim:
- Dzie dobry. Chciaem kupi skrzyni.
- What???
- No skrzyni.
I tu zaczyna pokazywa co w miar prostopadociennego, wymachujc rkami
Po chwili w kocu dochodz do porozumienia.
- A box !!! !
- Tak. Yes. Skrzyni. A box. A teraz, Angolu, sku p si:
I teraz udawanie biegnicia:
- Skrzyni biegw.
Teraz gest krcenia ma kierownic:
- Ale nie do malucha.
I gest krcenia wielk kierownic:
- Do jelcza.
2003-06-04 12:43:00, krisb pisze:
NO TO JESZCZE COS NA CZASIE: Wzr podania o urlop:
Obecnie tak powinien wyglda wniosek o urlop skierowany do szefa:
O Istoto Najdoskonalsza! Ja, padalec ohydny co z najpodlejszej
dziury kloacznej wypez, niegodzien Twych przeczystych ladw ciaem mym haniebnym bruka, ni wzroku kaprawego na Twj cie potny wznosi, ani moim tchem cuchncym krystalicznej woni oddechu Twego kala, ja, najndzniejszy z ndznych wij si u Twych stp, ktre po patkach ry jeno stpa winny, nikczemn twarz w proch padajc, bagam najpokorniej Ci, o Dostojny, by raczy skoni swe boskie oblicze i by Twe niezmcone oko spoczo na tym lichym wniosku.
I ze swej jamy nieczystej, ja, pies plugawy, skaml do Ciebie,
o Najmdrzejszy z Mdrych, by krynico mdroci w askawoci Swej nieskoczonej wniosek w raczy przyj.
Rewelacja, widzc taki wniosek na pewno bym podpisa, bo lubie lizusw.
nie wiem czy to ju byo - jeli tak to sory .............
Przychodzi baba do lekarza i mowi:
* Panie doktorze, nie mam wlosow na pipie!
Doktor oglada i mowi:
* A ile razy pani dziennie TO robi???
* Nooooo, 5-6 razy!!!
* Prosze pani! Na autostradzie tez trawa nie rosnie...
W autobusie jedzie para staruszkow, a poniewaz autobus si trzesie wiec dziadek ma problem ze skasowaniem biletu.
Autobus zatrzymuje sie na czerwonym swietle, a babka na to:
* Szybko wsadzaj pki stoi.
Lekarz do pacjenta:
* Bardzo mi przykro, jest pan nosicielem wirusa HIV...
Facet totalnie zalamany mowi:
* Co za czasy, wlasnemu dziecku nie mozna zaufac.