Jeśli idzie o sypanie nie zauważyłem. Jeżdzę obecnie na stalowych felgach. Same 'łapy' wyglądają OK. Jedna banalna uwaga

prowadnice muszą lekko 'chodzić' (w mojej omie były zapieczone, klocki prawie nowe, a tarcze owalne - nie nadające się do przetoczenia, ręczny rozsypany - bez okładzin), niestety a raczej 'stety' układ hamulcowy się smaruje tylko w odpowiednich miejscach coby się nie zapiekł, przycierał itd. itp.
W różnych wersjach omy są montowane rózne tarcze na przodzie i tyle. Trzeba dopilnować aby były wstawione właściwe

U nas wszystko jest możliwe. Na tyle są tarczo-bębny. Ręczny hamulec powinien 'łapać' na piątym-szóstym ząbku, aby nie przycierał i oczywiście szczęki w odpowiednich miejscach powinny być posmarowane
Hamulce są podstawą bezpieczeństwa i moim skromnym zdaniem oszczędność może być pozorna, a na wynalazkach sę już naciąłem - ścierały się same tarcze albo klocki.
maks