Przychodzi facet do baru i na wejściu mówi - "Pierdolony matiz, tfu!Kelner setke wódki". Kelner podaje alkohol i delikatnie prosi klienta o kulture. Po chwili znowu - "Pierdolony matiz, tfu! Kelner daj jeszcze setke".
Kelner na to:
- Panie powiedz no pan wreszcie o co chodzi.
- No widzi pan, jadę sobie TIRem, załadowanym na maxa-40 ton, rozumie pan-i nagle patrze gówniarze na drodze. To co miałem zrobić, zacząłem hamować i wpadłem do rowu. Nagle patrze, podjeżdża jakiś koleś nowiutkim, błękitnym matizem prosto z salonu, uchyla okno i mówi -Może panu pomóc, może pana wyciągnąć?
No to ja mu na to
- Jak mi tego TIRa tym matizem z rowu wyciągniesz to ci loda zrobie! Pierdolony matiz, tfu!
----------------- Nasza łamaga przeszła face lifting, czyli dostała vauxhallowe alufelgi i jedne drzwi bez rdzy!
mam tyle do roboty na jutro, że nie wiem co olać jako pierwsze...
Zebranie w przedszkolu. Wychowawczyni do rodziców:
- Ja tam nie wnikam czym się zajmujecie Państwo w weekendy, ale
czemu w poniedziałek na śniadaniu wszystkie dzieciaczki stukają się
kubeczkami z herbatą
- Tato, mama wywinęła orła na schodach i rozwaliła sobie
podbródek!
- Nie szkodzi, ma drugi.
Do właściciela stacji benzynowej przychodzi jakiś gość.
- Czy Pan potrzebuje ludzi do pracy?
- Nie, mam komplet, nawet o dwie osoby za dużo.
- Poważnie?
- Przykro mi, ale naprawdę mówię poważnie.
- No to, ku..a , niech mnie ktoś wreszcie obsłuży!
Mąż i żona oglądają horror. Nagle pokazuje się potwór.
Przestraszona żona krzyczy:
- O matko!
Mąż ze spokojem odpowiada:
- Hmm... Rzeczywiście podobna.
Po kilku godzinach żona wychodzi z salonu piękności a mąż na jej
widok:
-Trudno, przynajmniej próbowałaś...