witam serdecznie
polonez caro + 98 , mono, 80 tys, gaz landi renzo
kilka miesięcy temu miałem taką sytuację iz po uruchomieniu strzelił w wydech na czarno, mnóstwo dymu itp , ale po kilku minutach uruchomiłem.
podczas jazdy zaczął mi przerywac na kilka sekund(zapalała sie lampka wtrysku)
zdiagnozowano zanieczyszczenie układu zasilania, po oczyszczeniu z wody niby jest lepiej ale tez nie do końca bo czasami to sie zdarza, zwłaszcza jak jest mało benzyny(na rezerwie)
ale sprawy sie pojawiły kolejne od tamtego czasu , tzn nie gaśnie po przekręceniu kluczyka(ale o tym sie doczytałem juz na forum)
i co gorsza pojawia się problem iż czasami gaśnie na wolnych obrotach i nie mozna go odpalic przez 2-3 minuty.
pojawia sie to sporadycznie, moze ktoś się zetknął z podobnym przypadkiem
pozdrawiam piotrek

