Zachcialo mi się robic wyciszenie i podłogę. Skończyłem - efekt nawet nawet i ładnie wygląd. Zadowolony wyjeżdżam z garażu i coś mi autkiem trzepie. To coś to chyba przegób, bo jak wlazłem pod spód to aż mi lewą półoś zatrzymywało przy mechaniżmie różnicowym, który się aż od poziomu wyginał. Podczas powolnego ruszania nic się nie działo, ale jak szybciej sprzęgło puściłem to haczy i tyle.
Zdemontowałem półosie, wyciągnąłem różnicówkę i walczę. Ruskie "cudownie" wymyślili przegóby bo nie mogiem ich za pie.... ściągnąć.Chyba trza będzie mi półoś wymienić i tyle.Poza tym prawa śróba jest w tak niedostępnym miejscu,że trzeba mieć 60 cm kluczyk nasadowy z łamaną końcówką..
Nie ma tegozłego bo przy okazji wymienię uszczelkę pod miską i panewki noi wyczyszczę filtr oleju.
Jeśli któś chce jakichś info na te tematy to zapraszam na g-g bo szybciej lub wyślę na mail.
Generalnie super zabawa - polecam i nie przejmujcie się pourywanymi śróbami przy kołach.

Pozatym ja nie mialem nigdy problemow z wyjeciem dyfra i zadnego lamanego klucza nie potrzebowalem. Inna rzecz ze rozbieralem te wynalazki nie jeden raz i w nie jednej nivce. W koncu prowadazilo sie kiedys warsztacik to sie czlowiek troche w zyciu tych ruskich klamotow narozbieral. Jesli ci sie nie uda to pytaj smialo.
Nie wiem czy to zrozumiales bo ciezko to wytlumaczyc slowami ale moze ci sie uda.
) ma blokadę mechanizmu różnicowego. Jeśli ktos cos wie, nich mi powie.