Niestety jadąc w niedzielę nad morze do Krynicy Morskiej żeby sprawdzić nową instalację gazową w miejscowości Nowy Dwór Gdański (ok. 70km do morza) pewień pier****y emeryt i niedzielny kierowca
wymusił mi pierwszeństwo i dostał w dźwi kierowcy (zaczął wjeżdźać na pas w przeciwnym kierunku niż ja jechałem). Ja się dopiero rozpędzałem i miałem ok. 50 km/h i jak go zobaczyłem to miałem jakieś 10m na hamowanie i nie starczyło. Poprostu wyjechał mi na beszczela. Przywaliłem w niego przy ok. 30-40 km/h. A skutki są na fotkach. Kiepskiej jakości ale to z komórki. Oberwała maska (dostała z lewa i zrobiła się z niej łódka), lewy błotnik, reflektor lewy i kierunek, przedni pas i zderzak.
Człowiek stara się jak może żeby autko było w jak najlepszym stanie a tu ktoś inny załatwi go jednym strzałem. Policja mnie na szczęście nie zapakowała na lawete i mogłem wkur***ny pojechać nad morze (autko jest na chodzie chłodnica i aku nie ucierpiały chociaż mało brakło - milimetry) Żeby tego było mało wracając po nieudanej kąpieli w morzu (pełno jeb***ych meduz pływało - jeszcze mi poparzenia brakowało
) w tym samym miejscu (ta sama krzyżówka i to samo miejsce) co dostałem z przodu był korek i dojeżdźając stanąłem i koleś za mną się zagapił i wyrżnął mnie w tyłek. Myślałem że mnie krew zaleje
. Miałe ochotę komuś zaje***ać, na szczęście obyło się bez strat tylko rysy na zderzaku (skasowałem go na 50 zł, bo mnie miałem siły wzywać policji - jestem ciekaw jak by zareagowali).
Musiałe się wam wyżalić bo jak można mieć takiego pecha i ciągu jednego dnia. Dobrze jedynie że nikomu się nic nie stało i tojka spisała się dzielnie.
Ps. Jak ktoś z was ma potrzebne do naprawy elementy i mu zalegają w garażu to jestem otwarty na wszelkie propozycję i proszę na e-mail. Pewnie się dogadamy.
Pozdro

No bo żeby aż tak dwa razy na jednym skrzyżowaniu?
współczuję bardzo. To musi bardzo oleć tym bardziej, że Gwiazdkę uwielbiasz
trzymaj się, będzie dobrze!
, bo autko jest sprowadzone (przecież do ku**y nędzy to nie jest jakieś tam cinuquecento
. Ogólnie jestem zadowolony, bo robota dobrze wykonana i lakierek dobrany idealnie i w miarę niedrogo (za całość z polerką i lakierowaniem wziął 1000 zł) ale jest kilka drobnostek na które jestem troche zły: mechanik zamontował reflektor zakurzony i z robactwem w środku, a mógł go chociaż wydmuchać powietrzem, jednej rzeczy nie przyspawał chociaż mu o niej mówiłem ale przy odbiorze jak mu pokazałem to powiedział że mu wyleciało z gowy i się zreflektował i pospawał, plus(+) od instalacji gazu żle podłączył (myślał że to druga masa) i przykręcił go do karoserii w miejscu pod rurą prowadzącą powietrze do filtra powietrza i sam się wsadził na minę, bo musiał wyjąć ako i tą rurę żeby to zmienić, autko w środku było mocno zakurzone po naprawie i polerce. Ale nie ma co narzekać , bo to jest pikuś w porównaniu z innymi warsztatami w których naprawiałem inne moje autka, a i zostało mi w kieszeni jeszcze 1500 zł więc będzie na zrobienie kilku rzeczy w tojce.
