Walczyłem ostatnio z wahaczem przednim chcąc wymienić tuleje metalowo-gumowe i padłem przy sworzniu
Najpierw nie bez problemów odkręciłem śruby mocujące wahacz do ramy pomocniczej , potem odkręciłem dość łatwo śrubę mocującą sworzeń ......z wybiciem tej śruby były straszne problemy !!! Gwint się sklepał i ledwo co wyszła....ale wyszła i musiałem deczko gwint obciąć
To co wydawało by sie najprostsze czyli wyjęcie sworznia ze zwrotnicy okazało się nie do przejścia !!! Próbowałem pod różnymi kątami ustawienia zwrotnicy, podlewarkowałem na różne wysokości wahacz......pukałem , stukałem troszkę po wahaczu ciągle "polewając" metal WD-40
i nic nie wychodzi !
Może ja nie znam jakiegoś cudownego myku lub po prostu używam zbyt mało siły "naciskając" młotkiem w kierunku dolnym na wahacz ?
Może trzeba walnąć z całej siły młotem 5 kg w ten wahacz aż sworzeń odpadnie z mocowaniem od zwrotnicy !!!
