Od kilku deszczowych dni gaśnie mi samochód na niskich obrotach (np jak stoję na krzyżówce albo rondzie czekając na światłach) Po tym jak zgaśnie kaplica nie mogę odpalić przez 5-15 min. dgy odpalam i dodaje gazu to tak jakbym pedał gazu miał odłączony zero efektu. Po 5-15 min odpala.
Mówiono mi że to może być wina przewodów, wymieniłem wczoraj i dziś dalej to samo zgasł dwa razy - dodam tylko je po przejechaniu ok 30-40 min ten problem znika kłopot jest tylko rano przez pierwsze pół godziny jazdy.
Samochód seat marbella 92 r benzyniak 900
