Opcje są dwie:
1. Sprzedać czym prędzej, za jakiekolwiek pieniądze i kupić 'heretyckie' mało awaryjne auto mejdinadżapan
2. Sprowadzić drugą za pare tysiaków np z Anglii by mieć stałe źródło części i dalej śmigać omą.
Pytam, bo czasami jestem tak wściekły na ten samochód, że oddałbym go na żyletki, ale z drugiej strony wpakowałem w niego już tyle pieniędzy, że jest mi po prostu żal...

Dlatego taki zakup trzeba dobrze przemyśleć,albo szukać coś młodszego.
I na koniec stara prawda że największą wadą samochodu jest jego poprzedni właściciel,który nigdy do końca nie powie nam prawdy