A skąd w ogóle tam się wzięły "aluminiowe" kable

? Tylko do wysokotemperaturowych gratów (np. sondy lambda) stosuje się linkę z jakiegoś twardego metalu (stal?), pocynowaną wprawdzie ale lutowanie i tak jest trudne. Najlepiej zagniesć nowe złącze, albo kupić w motoryzacyjnym gotowe, zarobione złacze Amp z kablami i połaczyć na zwykła kostkę śrubową z resztą instalacji.
Ale jakoś trudno mi uwierzyć, że (dowolny) mechanik nie jest w stanie poradzić sobie z rozpinającą się wtyczką. Wtyczkę złożyć, położyć na jakiś twardy, podłużny przedmiot (polecam patyczek od lodów np. BigMilka) i całość porządnie zaizolować taśmą. Jak Ci jeszcze mało to możesz końce tego kokonu ścisnąć zwykłymi opaskami elektrotechnicznymi. Nie ma siły żeby sama się "rozpięła" a połaczenie dalej jest rozbieralne. A jeśli wtyczki już nie ma

to zwyczajnie - na kostkę i taśmą naokoło.
A najlepiej - zmienić mechanika, bo jak z tego robi problem, to gdy się coś poważnego trafi to pewnie z mostu skoczy i będziesz miał człeka na sumieniu...