po odpaleniu auta z rana wskazanie kompa pokazują zużycie chwilowe 9~10 l/h przy 10stC na dworze
i cholernie śmierdzi nie przepalonym paliwem. Czujnik temperatury wymieniłem, ale dalej to samo. Czy ktoś się spotkał z czymś takim? I co jeszcze może odpowiadać za dawkę paliwa przy zimnym silniku?