Mam problem z moim silniczkiem. Silnik AB 1500. Problem zaczal sie wraz z pojawieniem sie pierwszych deszczow i przymrozkow. Oddalem auto do zaufanego mechanika. Stwierdzil on ze mam gaznik rozwalony (zalewalo swiece i nic nie daly ustawienia). Gaznik wymienilem na regenerowany (z Kalisza), wymienialem odrazu pompe paliwa na nowa (fabryka), przewody paliwowe tez nowe i do tego filterek. Autko zaczelo lepiej chodzic i mniej palic, zniknely tez problemy z odpalaniem z rana (pali za dotknieciem). Z wymiany jestem zadowolony lecz jest jeszcze jeden problem. Otoz gdy silniczek sie nagrzewa (nagrzeje) chowam ssanie i zaczynaja sie schody. Obroty na luzie sa ok. Chodzi rowniutko, lecz gdy dodam gazu to jest opuznienie i po chwili wkreca sie na obroty. Jak jade to auto ma ostrego mula na niskich i przerywa na wysokich, czasami wrecz niemozliwe jest ruszenie. Co to moze byc. Wymienilem juz filtr powietrza. Moze to swiece, kable WN, zielony kabelek, cewka, modul, kopulka, palec, zle ustawiony sklad mieszanki, woda gdzies? Dodam jeszcze ze gdy wyciagne leciutko ssanie problem zupelnie znika i samochodzik chodzi jak bajka. Pomozcie prosze bo juz mnie szlak trafia a nie kce wydawac kupe kasy na niepotrzbne zeczy, codziennie musze dojezdzac do pracy moim autkiem i pojde z torbami jezeli tego nie zrobie (jazda na wyciagnietym ssaniu lekko). Aha i nie krzyczcie na mnie zebym szedl poszukac w wyszukiwarce bo ja tam juz bylem i nie znalazlem takiej sytuacji jak ja opisuje... chyba ze czegos nie zauwazylem. Z gory dzieki