Witam!
Pisałem już wcześniej o moich perypetiach z ciągle rozładowywującym się akumulatorem. Trwało to jakieś cztery miesiące zwykle przy obciążeniu to znaczy włączone , światła wycieraczki - samochód potem nie mógł odpalić z powodu rozładowania się akumulatora! Wizyty u elektryków czy wyłanczanie jakiś innych urządzeń w samochodzie łącznie ze zmieniarka CD nie dały rezultatu. Wreszcie wkurzony kupiłem akumulator czeski AKUMO 72 Ah za 150zł . Od miesiąca spokój !
Na mój akumulator CENTRA 72 Ah miałem jeszcze rok gwarancji bo na dwa lata była. Ide więc do serwisu na Dekierta w Krakowie. Gościu rozebrał jakąś część sprawdził elektrolit i stwierdził że to wina użytkownika że jest juz zasyfiony i nie ma takich właściwości jak powinien mieć ! Z gwarancji lipa. Mówie że aku jest bezobsługowy więc jak go mogłem zepsuć. No to zbadali alternator w samochodzie i wyszło im że nie ładu je jak trzeba! Dali nawet taki wydruk z maszynki.
Dzisiaj byłem u elektryka sprawdził alternator i powiedział że jest ok a oni tam źle mierzyli. I w sumie 300 zł za akumulator poszło się paść. Nie licze juz kosztów taksówek przy cholowaniu pojazdu jak aku wysiadł pare razy( JAk żyje nie spotkałem się z takim aku żeby nowy wysiadł, miałem różne starocie i nigdy nie było aż takich problemów. Wyglada na to że CENTRA ma w głębokim poważaniu swoich klientów a na dodatek robia tendencyjne testy i się nie znaja w ogóle( Pozdro.

