Z tego co się orientuję to w elementach konstrukcyjnych samochodu są uchwyty (coś na kształt zaczepów pasów bezpieczeństwa) w które wsuwa się i zatrzaskuje szyny fotelika ISOFIX (coś na kształt zapięcia pasa bezpieczeństwa) i to wszystko - fotelik od tego momentu stanowi konstrukcyjnie jedność z resztą samochodu ...
Zapinanie pasami to moim zdaniem ledwie minimum bezpieczeństwa. Zależy jeszcze jak układa się pas. W Oplu Corsie na tylnym siedzeniu pas po wyjściu zza fotelika idzie do przodu (górny zaczep pasa znajduje się bliżej przodu samochodu niż oparcie), do przedniego fotela blisko - konkluzja - zanim pas się zblokuje, fotelik dziecka zdąży się (z dzieckiem) nieomal oprzeć o przednie siedzenie.
Podobnie jest w moim Passacie na przednim siedzeniu (i chyba w większości samochodów z przodu), z tyłu zdecydowanie lepiej - pas wychodzi zza oparcia kanapy bezpośrednio ze zwijacza (nie ma zaczepu górnego).
Moim zdaniem idealny (poza ISOFIXem rzecz jasna) sposób montażu fotelika to na tylnej kanapie na środku - niestety sam pas biodrowy nie wystarczy, aczkolwiek coraz więcej samochodów ma "pełen" pas również dla piątego pasażera. DLaczego idealny? Równa odległość od obu płaszczyzn bocznych samochodu (w razie niewielkiej stłuczki bocznej nie ma kontaktu), do przodu dłuuugo nic i dopiero szyba .... Dziecko siedzi praktycznie w samym środku samochodu.
Momik, co do producentów, wszystko zależy od kwoty jaką dysponujesz. Ze swoich doświadczeń gorąco będę odradzał foteliki firmy Renolux, przynajmniej te takie 0-18 kg - dziecko o wadze 13 kg z trudem da się zapiąć LATEM - a zimą, jak będzie w kombinezonie? Nie ma szans. Producent/gwarant nie widzą problemu.
Podczas zakupu kierowałem się przede wszystkim funkcjonalnością, wygodą użytkowania (ze strony dziecka), częściowo oczywiście ceną.
To chyba tyle co mam do powiedzenia w temacie fotelików
[ wiadomość edytowana przez: Domel dnia 2006-08-29 10:45:29 ]