słyszałem dużo dobrego o NGK ale sam jeżdżę na Iskrach od 9 lat i jeszcze mi się nie przytrafiła żadna niespodzianka, a Briski są faktycznie przereklamowane przez tych, którzy myślą, że jak władują w furę roczne dochody, to im się status społeczny podniesie. Wiecie o kim mówię?

O tych, którzy najpierw montują Briski, strumienice, chipy, itp. uzyskują jakiś tam wzrost mocy, a później zakładają np. opony 235 i cała ich dłubanina, razem z rocznymi dochodami idzie w ostatni tłumik... i robi deficyt w przyszłorocznym budżecie domowym.
Ale się nagadałem... ale chyba mam rację, co?
pozdrawiam