Popieram zdanie kolegi Bardos (thx)
Do rzeczy. Podam Ci ceny, jakie są we Wrocku:
ceny panewek i pierścieni są takie jak podał Kosa
komplet uszczelek na cały silnik kosztuje 140 zeta - tam są wszyskie uszczelki i simmeringi - nawet takie cudo jak uszczelka pod aparat zaplonowy,
pasek tez kosztuje 40 zeta,
podobnie sprawa wyglada z tłokami, z tym, że tulejowanie we Wrocku kosztuje 500 zeta, za to szlif wału 150,
cena jednej płytki regulacyjnej to 3 złote - lepiej od razu przygotować się na komplet,
co do regeneracji wałków rozrządu, to się nie wypowiadam, bo jeszcze nie było takiej potrzeby. Jedyny znany nam gość we Wrocku ma raczej niepochlebną opinię, ale jeśli zajdzie taka potrzeba, to wałki zrobimy

,
jeśli chodzi o remont głowicy, to mam zaufanego specjalistę

za planowanie bierze 60 zeta. Jeśli dodatkowo zdecydujesz się na szersze zawory ssące, to koszt przeróbki podskoczy do ok 200 zeta (trzeba rozwiercić lub wymienic gniazda zaworowe, wyfrezować na nowo i dotrzec z nowymi zaworami).
Zawory ustawimy Ci w trakcie remotu silnika. Na zdjętej głowicy zajmuje nam to ok 3 godzin bez specjalnego pośpiechu

.
Jeśli chodzi o sprawy papierkowe, to będziesz jeszcze potrzebował dowodu rejestracyjnego z numerem tego silnika lub zaświadczenia z wydziału komunikacji potwierdzajacego pochodzenie silnika. Jesli ten silnik był po raz ostatni zarejestrowany na twojego znajomego, to wystarczy Ci to zaswiadczenie (względnie dowód) i umowa miedzy Toba a znajomym. Jeśli jednak silnik ten był zarejestrowany na kogoś innego, to musisz mieć komplet umów aż do tej osoby, która jako ostatnia miała zarejestrowany ten silnik w swoim aucie. Z doświadczenia wiem, że zdobycie tego papierka jest nieraz czaso, nerwo i kasochłonne, więc uzbrój się w cierpliwość.
Kultura pracy 2.0 jest nieporównywalna z 1.5. Wlaśnie od miesiąca bujam się swoim poldkiem po swapie z 1.5. 2.0 jest o wiele cichszy, i ciągnie z niskich obrotów nawet na polonezowskim gaźniku (gdzie ta dziura w obrotach?? u mnie przynajmniej nie jest tak odczuwalna). Most mam taki, jak w DF (przełożenie 4.1) i jak na razie jeszcze żyje

Co prawda ja swój egzemplarz jeszcze oszczędzam, ale myślę, że przy cywilnej jeździe spokojnie wytrzyma.
Z Knurowa nie jest tak daleko do Wrocka, ale jest jeden warunek: Jeśli zdecydujesz się zostawić auto u nas (w SMP), to przekładka będzie trwała tydzień. Dodatkowo remont silnika w zależności od stanu i zakresu prac 1-2 tygodnie. Ceny robocizny są do uzgodnienia. Z ostatniego Twojego postu wnioskuję, że dawcą będzie DF, dlatego po ostatnich (cięęężżżkich) doświadczeniach postuluję takie terminy - po prostu może się okazać, że śruby w podwoziu zamiast się odkręcać-będą się urywać, a wtedy.... no coż, jeśli jesteś ciekawy, to odsyłam Cie do relacji z przeszczepu silnika w fiacie Lecha.
A oto adresy:
Strona z relacja (Lechu) wraz ze zdjęciami jego i mojej przekładki:
http://2fast4u.w.interia.pl/lechu/lechu.htm
Adres do strony o Squadak2k kolegi SerU podam poźniej, bo coś nie mogę znaleźć.