Ostatnio postanowilem wymienic zarowke w podswietleniu podsufitki w mojej rolce bo od tygodnia bylo ciemno jak otwieralem drzwi, przy okazji wymiany zauwazylem ze nie swieci mi sie zarowka niedomknietych drzwi, i w bagazniku i jak uruchamamim alarm pika kilka razy, to musialo sie wczoraj zdazyc bo jeszcze 2 dni temu alarm dzialal prawidlowo, sprawdzielm wszystkie bezpieczniki i okazalo sie ze mam przepalony 20A w przedziale silnika, wymienilem i wszystko OK ale....
podswietlenie na suficie nadal nie dziala reszta bez zarzuty jak wczesniej, rozebralem wylaczniik przylozylem miernik i ...zarowka dobra (sprawdzalem 2 zarowki) a napiecie mam 11.4W ( na wtyczce i na gniazdku zarowki) a przykladowo na zarowce gdzie swieci mi teraz w barazniku 12.4 czyli tyle samo ile na wyjsciu z aku.
Powinno byc 12.4 przynajmniej tak mi sie zdaje czyli tyle ile w calej instalacji i tyle ile wychodzi z aku, wtedy zaroweczka by swiecila
Zglupialem o co tu chodzi, bo na pradzie to akurat jestem zielony ?

