Do czego zmierzam... NOTORYCZNIE mam sytuację że jadąc prawym pasem ronda Starzyńskiego w Wawie jadę prosto i zawsze mi zajeżdżają drogę z środkowego pasa (bo chcą skręcić np. w Modlińską) i gdyby nie moja chęć uniknięcia BUM to miałbym już 15 razy okazję do sciągnięcia z PZU kilku(-nastu) setek PLN w nadwyżce... Co do oceny niebieskich to mam pewność, bo uczestniczyłem raz jako świadek takiej akcji i wina jest ewidentnie tego co zjeżdża z środkowego pasa. Następnym razem już nie hamuję - pierniczę to! Tylko nie chce mi się czekać na niebieskich 3godziny!!! PORADŹCIE COŚ! Czekam na sprawdzone sposoby
Ps.Nie wspominam już przypadku jak ktoś wjeżdża na rondo z lewego pasa (3 pasy jezdni) na ŚRODKOWY PAS RONDA (również 3 pasy). To już jest przegięcie... Miałem taką akcję 30min. temu i uciekłem. Mogłem rozwalić nowiutką Hondę Civic...Palant nawet nie wiedział o co chodzi!!! Nóż się w kieszeni otwiera!!!!
Pozdrowionka!
Ps2.Tak w ogóle to jeżdżę Poldkiem,żeby nie było!

