dobry temat. daje mu priorytet
JEJ pamitnik:
"Sobota wieczorem, wyda mi si troch dziwny.
Umwilimy si na drinka w barze. Poniewa cae popoudnie z
koleankami byam na zakupach, mylaam, e moe to moja
wina...dotaram troch z opnieniem ; ale on nic nie
powiedzia. adnego komentarza. Rozmowa bya jaka spita, wic
ja proponowaam pj w inne miejsce, bardziej spokojne,
intymne. W drodze do adnej restauracji on dalej by dziwny. By
jakby nieobecny. Prbowaam go rozbawi, i zaczam si
zastanawia czy to moja wina czy nie! Pytaam czy co nie tak
zrobiam, on powiedzia e nie mam z tym nic wsplnego, ale jego
odpowied nie bya przekonujca. Pniej w drodze do domu
objam go i powiedziaam e go bardzo kocham ale on da mi
tylko zimny pocaunek bez adnego sowa. Nie wiem jak tumaczy
jego zachowanie, nic nie powiedzia... nie powiedzia e mnie
kocha... bardzo si tym martwi! W kocu bylimy w domu; w
tamtej chwili byam pewna e on chcia mnie zostawi; prbowaam
z nim rozmawia, ale on wczy telewizor i oglda co
zanurzony w mylach, chcc jakby powiedzie e wszystko si
skoczyo. W kocu poddaam si i poszam spa. Ale dziesi
minut pniej, niespodziewanie on te przyszed do ka, i o
dziwo odda moje pieszczoty, i kochalimy si, mimo e cay czas
by jaki zimny, jakby daleko ode mnie. Prbowaam rozmawia
znowu o naszej sytuacji, o jego zachowaniu, ale on ju spa.
Zaczam paka, i pakaam ca noc a zasnam. Jestem pewna
e on myli o innej, moje ycie jest takie trudne."
JEGO pamitnik
"Maysz przegra... ale przynajmniej by sex !"
*****
Piekny lipcowy dzien. Las, cisza. Slychac cwierkanie ptaszkow,
gdzieniegdzie przebiegnie sarenka, w tle slychac leniwe stukanie
dzieciola.
Wtem z glebi lasu wylania sie potezna chmura kurzu. Widac, ze jakis
tabun przebiega rozpedzony przez las. Zwierzeta w poplochu uciekaja.
Nic nie widac, pyl i kurz wszystko zaslania. Az wreszcie tabun dobiega
do lesnej polanki. Zatrzymuje sie. Kurz powoli opada. I nagle okazuje
sie, ze cala polanka jest wyscielana...... JEZAMI.
Wszystkie sapia, sa zmeczone. Tylko jeden jez, ktry prowadzil caly
tabun, lekko sie usmiecha, caly czas prbujac zlapac oddech. Wreszcie
w zachwycie mwi do innych:
- Kurwaaaaaaa - JAK MUSTANGI......NIE?