Problem znowu nie chce przekroczyc 3000obr

  
« Poprzedni | Następny »
Problem znowu nie chce przekroczyc 3000obr/min.
cosik sie stalo...a tak pieknie chadzal w poniedzialek/wtorek...
aparat zaplonowy wporzo...gaznik tez...kable i swiece tez...cewka raczej tez(bo nowiutka)....jakies jeszcze pomysly???
  
 
może znów padł obrotomierz?
  
 
Obrotek dziala dobrze....zawsze...fajnie by bylo jakby to byl obrotomierz...
  
 
piszesz ze ni chce przekroczyc ale może napisz jaki jet efekt czy na każdym biegu , opisz dokładnie bo z tego co ty piszesz moge powiedziec ze auto ci sie zepsuło
  
 
ano sie cos zepsulo...na kazdym biegu odcina(jak na wtysku by byl),przerywa poprosatu....prawie zawsze przy tch samych obrotach...
  
 
zajzyj do pompy paliwa, moze przepona jest uszkodzona
  
 
pompa sama w sobie jest dobra...a nawet trzy pompy juz testowalismy...nic...aha skok ustawiony jest na ok 2,7mm
  
 
moze juz cie nie kocha to auto?
  
 
może regulator wyprzedzenia konta zapłonu się przytar i nie pozwala na więcej obrotów
  
 
a jak to sprawdzic???bo aparat zaplonowy rozkrecalem i wyglada wszystko spoko...
  
 
Podstawa to zapodać inny aparat i juz zobaczysz czy dalej są szopki czy nie...ale wina leży w aparacie napewno.....
  
 
ZONK!!!A parat Zoltara tez nie pomogl...nadal sa jaja...auto wyladowalo u mechanika...bo mi sie juz pomysly skonczyly...
  
 
No ciekaw jestem diagnozy mechanika. Bardzo ciekaw, bo jak nie paliwo i nie zapłon.....dziwne
  
 
Sprawdź zawory i rozrząd. Nie wiem dlaczego, ale mam nieprzeparte wrażenie(zupełnie jak sen ) że któryś zawór nie chce dość szybko się cofać, bo z otwieraniem się to chyba problemu nie może mieć, chyba że krzywka na wałku znikła(w co nie wierzę).
  
 
jedank aparat...cos tam w nim zwarcie robilo...podobno...rozrzad i walek na 100% ok...chyb ze moze inne luzy dac...mam 0.15 i 0,20...ale teraz przerywa juz tylko czasami i to powyzej 5300...wiec teraz to juz wina chyab gaznika i plywaka...
  
 
Ja właśnie wróciłem z trasy (ponad 1000km) w której nie obyło sie bez niespodzianek. Samochód najpier wprzerywał przy 3200obr. Potem zaczeło sie przy coraz niższych aż w końcu nie szło jechać. Okazało sie że skok popychacza pompki był za mały. Wyjełem podkładkę i jest Gucio!!
  
 
« Poprzedni | Następny »