Problem z Camry 2.0td

  
« Poprzedni | Następny »
Jestem nowy na forum , witam wszystkich i pozdrawiam.Piszę bo choć posiadam moją toyotkę już 8 lat i przeżyłem nie jedną awarię z tym problemem nie mogę sobie poradzić ,więc chciałem prosić was o pomoc.Moje autko to Toyota Camry 2.0td z 88 roku.Problem jest z układem chłodzenia.Jakieś 2 tyg temu samochód zaczął mi się delikatnie przegrzewać tzn. wskazówka od temperatury która zawsze po rozgrzaniu stała w połowie wskaźnika teraz przekraczała połowę i zatrzymywała się w okolicach 3 / 4 wskażnika.Pomyślałem sobie że to termostat ponieważ rura od termostatu i chłodnica na dole pozostawały cały czas zimne.Po wymianie termostatu silnik grzeje się,ale trochę mniej , do tego jeszcze doszedł brak ogrzewania . Pojeździłem tak kilka dni bo myślałem że się ogrzewanie odpowietrzy,niestety nic z tego.Po kilku kombinacjach stwierdziłem coś takiego.Gdy odpalę zimny silnik to przez jakieś 5 km pomimo tego że silnik ma prawidłową temperaturę nie ma ogrzewania , i chodzi na ssaniu ( podniesione obroty),następnie ssanie wyłącza się i zaczyna działać ogrzewanie.Potem podczas dalszej jazdy ogrzewanie dmucha raz ciepłym , a raz zimnym powietrzem ,a w momęcie gdy dmuch zimnym temperatura silnika ustawia się na 3 / 4 wskaźnika, po czym znowu opada a ogrzewanie dmucha ciepłym.Gdy przejadę ok. 15 km to efekt jest taki że pomimo iż temperatura silnika na wskaźniku jest w normie a chłodnica jest tylko delikatnie ciepła to gotuje się płyn na górze silnika , a pokrywa silnika jest tak gorąca że nie można się do niej dotknąć Ja już nie wiem co robić i co jest przyczyną czy to głowica,czy pompa wody czy ….?. Pomóżcie proszę.
  
 
Wymien chlodnice wyplucz nagrzewnice woda z weza,masz zamulony i zapchany uklad szlamem.
  
 
Spróbuję przepłukać,tyle tylko że gdy wyjmę termostat to mam ogrzewanie i gorącą chłodnice oczywiscie po długim czasie,a ten nowy termostat w garnku się otwiera.Cholernie boję się że to delikatnie pęknięta głowica zapowietrza układ.Co o tym sądzisz
  
 
sprawdz dobrze pompe wodna, najlepiej ja zdemontuj i sprawdz czy nie obrywa wirnika, zwroc wczesniej uwage czy ma jakies wycieki, jesli ma to wymien, no i oczywiscie zastosuj sie do poprzedniej rady kolegi poniewaz tez niewykluczone ze masz zapchany uklad. posprawdzaj przepustowosc chlodnic.
  
 
Witam ponownie.Wreszcie znalazłem czas żeby przepłukać chłodnicę i nagrzewnicę.Niestety nic to nie dało, nadal do momentu otwarcia termostatu jest brak ogrzewania i cały czas pracuje na ssaniu, chociaż temperatura na silniku w normie.Pompy nie wyjmowałem,ale nie ma z niej żadnych wycieków.Przy okazji płukania odkryłem jednak pewną żecz.Ściągnełem w czasie pracy silnika rurę doprowadzającą płyn do nagrzewnicy,oraz rurkę prowadzącą do ssania.W obydwu płyn stoi tak jakby wogle nie było obiegu,dopiero jak się podniesie obroty na ok. 2500 coś tam zaczyna lekko krążyć,tak więc nie ma ogrzewania bo płyn praktycznie nie przepływa przez nagrzewnicę .Stan taki utrzymuje się do momentu otwarcia termostatu.Po otwarciu płyn zaczyna zasuwać z rurek jak z gejzera.Wychodzi na to że gdy płyn krąży w małym obiegu to coś mu przeszkadza i prawie tego obiegu nie ma,dopiero na dużym obiegu płyn zasuwa jak dziki.Mam więc pytanie czy jest możliwe że jakoś źle montuje termostat?Czy może on przysłaniać jakieś kanały gdy jest źle wsadzony?A może macie jeszcze jakiś inny pomysł co może być przyczyną takiego zachowania się układu chłodzenia?
  
 
No i sprawa się wyjaśniła.Pęknięta głowica.Autko idzie na emeryturę
  
 
« Poprzedni | Następny »