Na benzynie jak zatkam wlot powietrza do filtra reka to obroty stoją jak wmurowane. Za to na gazie od razu gaśnie. No ale na tej benzynie skąś musi to powietrze brać (może przez odme albo inne dzury?). Ogólnie moje pytanie brzmi. Czy macie tak samo? A może gaźnik łapie mi lewe powietrze? Czy ktoś mógłby w ogóle podać jakąś "metodykę" wykrywania dróg dostawania się lewego powietrza?
I jeszcze jedno: czy jeśli łapie lewe powierze to może być to przyczyną zwiększonego spalania gazu?

