Witam,
takie zjawisko występuje już od kiedy kupiłem, ale wydawało mi się, że to normalne, myślałem może, że to jakiś system się włącza czy coś, ale coś mi się wydaje, że jest coś nie teges.
Jeśli teraz wsiądę do auta wszystko będzie ładnie i pięknie chodziło, aż ostro skręcę np na rondzie w prawo (mieszkam w uk) i od tej pory słyszę dźwięk jakby pompy do wspomagania kierownicy. Im ostrzejszy skręt - większa siła dźwięk jest głośniejszy, jednak nie odczuwam słabszego wspomagania, kierownicą kręci się bardzo lekko.
Płynu mam tyle ile trzeba.
Zaczyna się to tylko przy ostrym skręcie w prawo. Mieszkam w uk i czesto skrecam w prawo na rondzie. Siła wspomagania kierownicy jest taka sama, nic sie nie zmienia, słychać tylko buczenie. Po takim skręcie jak zacznie buczeć to już tak zostaje przez jakiś czas jazdy, chyba do ponownego uruchomienia silnika.. Nie powiem, że głośniej, ale bardziej słychać to buczenie czym wiecej dodam gazu, dziwne, bo żadnej różnicy w jeździe nie ma.
Auto to opel (nie vauxhall) omega z 2001r. z silnikiem 3.2 V6 i oponami 235/45/17
Jak myślicie, czeka mnie wizyta w warsztacie?


a to dopiero
Jaki powinien byc? Czeka mnie wymiana calego plynu?