Cześć panowie
Wielkie dzięki za wszystkie sugestie.....
Wczoraj odstawiłem autko do "Bosch service" w Myślenicach
(oczywiście tych k.Krakowa) (to właśnie z tamtąd napisał sprytny
Zygfryd, oferując mi 8 tyś.zł za autko......!!!)
Ale, wracając do tematu, przedstawiłem panu prowadzącemu ten serwis cała historię zmulania.......i zostawiłem samochód na całodniowy przegląd.
Na drugi dzień (to jest dzisiaj) zjawiłem się po odbiór i teraz
mogę Wam powiedzieć co tam stwierdzono:
po pierwsze: uszkodzenie czujnika podciśnienia MAP (skaner go
nie wychwycił...........badanie przeprowadzano oscyloskopem)
dalej: brak uszczelki pod silniczkiem krokowym (nawet nie wiedziałem że jest tam taka uszczelka !!! ) - uszczelka została
założona
następnie: na którejś ze złączek, do której nie dotarłem, brak
tej uszczeleczki (harmonijki) ............(możliwośc zawilgocenia)
ponadto przeczyszczono przepustnice i sprawdzono całą elektronikę (muszę wierzyć na słowo)
koszty tego wszystkiego razem z używanym czujnikiem MAP
wyniosły mnie równe 150 zł także jestem b.mile zaskoczony.
na razie jest dobrze, ale pożyjemy zobaczymy....
Mam jeszcze pytanie do ADMINKA: gdzie znajduje się czujnik
obrotów, czy chodzi może o ten na wale korbowym ?????
Bo jeżeli się nie mylę (oczywiście jeśli mówimy o tym samym
sensorze) to jak on padnie (halotron) to auto poprostu nie odpala.
tyle...............jeszcze raz wielkie dzięki