Witam,
Dziś odebrałem samochód od mechanika po tzw sprawdzeniu układu wspomagania. Czasami coś piszczało przy starcie na zimno i lekko przerywało wspomaganie. Ale już po wyjechaniu na drogę wszystko było ok.
Fachowiec sprawdził przy okazji przeglądu przyczynę, zdiagnozował i ją usunął - ja tam się nie znam mówił że skrócił jakiś pasek i jest ok. [Były też wymieniane szczęki hamulcowe, klocki]
Tu faktycznie wspomaganie jest teraz bdb -chodzi aż za lekko jak dla mnie. Ale pojawił się efekt uboczny kierownica mi nie odbija sama tylko trzeba jej pomagać. Jeszcze nie wiedząc o tym prawie wjechałem w krawężnik...
I tu pytanie czy to normalne zachowanie i tak być powinno? Czy też reklamować wykonanie usług?
Wolę wersję gdzie kierownica sama wraca do pozycji zerowej.
[ wiadomość edytowana przez: GFR dnia 2008-07-17 21:59:06 ]
