witam. Chyba mam duży problem z moja cari 1.6 95r 115Km. gaz
Dzisiaj wracając z pracy zgasł mi po drodze silnik, z trudem zdołałem go odpalić ale i tak dusił się i ledwo mogłem jechać. Gdy wystygł silnik okazało się że brak jest płynu w chlodnicy i zbiorniczku.Gdy dolałem płyn i odpaliłem samochód to zauważyłem ze lecą bąble w zbiorniczku i gdy się zagrzał to silnik zaczął się dusić aż zgasł (nie pomogło gazowanie) i na gazie i na benzynie. Nie wiem też czy to jest normalny objaw, bo przy pierwszym odpaleniu na gazie parownik gazu był cały oszroniony a rury gumowe odchodzące od niego( dolna i górna )były zimne.Troszkę poszukałem na forum i dowiedziałem sie że może to być uszczelka pod głowicą. Czy to jest to czy może jeszcze coś innego? jezeli to. to ile w przybliżeniu może kosztować naprawa?


Pytanie tylko, co jest tego powodem...
Ja się już powoli przyzwyczajam i przestaje reagować
Walnięta była uszczelka pod głowicą. Do tego wymieniono pierścienie, uszczelniacze zaworów, prowadnice i coś tam jeszcze. Mechanik mówił mi że można po 4 tyś. znowu wymienić olej (ze względu na wymienione pierścienie). Mam nadzieję że troszkę teraz pojeżdżę