Witam Znowu problemy z ładną. Musiałem oddać reduktor do reklamacji zakóładałem nowy 2 miesiące temu i po tym okresie zaczął silnik dziwnie chodzić . Wiec udałem sie do gazowniku zeby wyregulował on reguluje ale silnik nie reaguje przygął wąz z powietzrem silnik wchodzi na obroty. No cóż reklamacja . Ale ja nie o tym.chciałem napisać. Zmuszony byłe wracać do olsztyna na benie.przejechałem może 70 km bez problemu. Aż nagle pod pedałem brakuje mocy silnik jakos nie równo chodzi ja jej gazu a silnik sie dławi wyciągnołem ssanie troche lepiej ciągnie ale jak chce dać gazu znowu szarpie. przejechałem tak moze z 50 km i tu zaczął sie horror.Na skrzyżowaniech w olsztynie zeby ruszyc musiałem mieć całkowicie wyciągnięte ssanie bo jak prubowałem dodac gazy to szarpał w pewnym momencie silnik zaczął łapać wysokie obroty i za chwile niskie i znowu wysokie i znów niskie taką chuśtawka silnik oczywiście cały czas na wyciągniętym ssaniu pod ostatnią górke podjeżdzałem juz na dwójce tylko na saniu.Jakoś dojechał pod chate wygasiłem ładną i otworzyłem klape zeby sprawzić co i jak.zauważyłem ze w Srodku filtra paliwa od dołu wydobywają sie bombelki .Coś jakby od daołu leciało w filtzre powietzre. Nie mam pojecia panowie co sie dzieje .Stawiam ze gażnik dożył już swoich lat. Przypomnę za na gazie nie ma żadnych problemów z jazdą. Prosze o pomoc .Pozdrawiam
