Zapytam bo może ktoś miał podobne problemy.
Autko ma dziwny objaw - nie zapala się konrolka Check Engine. Auta nie mogę odpalic (Rozrusznik dziala)... Zabawa z autkiem trwa juz od poltora tygodnia. Najgorsze ze trafilem na okres urlopowy i musialem zaryzykowac oddajac go w obce raczki
Tak wiec:
Wywalono mi wszystkie blokady alarmu zaplonu i odciecia masy na stacyjke. Zlokalizowano ze padl komputer ( nie wychodzi plus na zaplon) a w pozniejszym czasie ze to jednak padl sterownik ECU ( ktorego nie chcial mi dac do raczek wlasnych bym mogl poszukac innego , twierdzac ze tego sie nie naprawia )lecz ja musialem odebrac to auto bo czulem ze ten czlowiek mnie naciaga a napiecie na cewkach sprawdzal nie na kostkach tylko zdzierajc nozykiem izolacje na przewodach lol lol lol.
Rowno rok temu mialem ten sam problem lecz po 10 min kontrolka pojawila sie i caly rok bylo bez problemu.
Prosze o jaks pomoc
Co to moglo sie stac (pominalem ze auto bylo dwa dni w serwisie Toyoty ale oni tylko stosowali spychoterapie i nie dotkneli sie nawet do tego auta a wymienili ramke na tablicy rejestracyjnej
hehe poczym stwierdzili ze bez check engine nic nie zlokalizuja
Pozdrawiam
[ wiadomość edytowana przez: blad_odczytu dnia 2008-07-20 23:36:29 ]
[ wiadomość edytowana przez: blad_odczytu dnia 2008-07-20 23:55:38 ]

P
na naprawę auta. ( Wyszukałem mechanika na forum w polecanych firmach z 2004 roku post i okazało się że nie ma problemu mogę podjechac)
