Witam wszystkich
Dziś miałem ciekawą sytuację, po założeniu nowych klocków i po przejechniu 4 km zobaczyłem wydobywający z felfi dym jak z prawej tak i z lewej strony, oczywiście zapaszek tez niczego sobie.
Pytanie: czy zagotowane klocki jeszcze sie nadają czy juz nie, czy zagraża to bezpieczeństwu i czy mogły sie tarcze powykrzywiać. czyli teraz wszystko do wymiany? Aha i zapomniałem wspomnieć o bulgotaniu za felhami.
Dzięki za info
Pozdrawiam
igiers

