PROBLEM NR 1
Sprawa ma się tak. Jak jadę na biegu i włączam np wycieraczki i spryskiwacz ( jednoczesnie ) to wyrażnie czuję że silnik słabnie. Jak przestanę pompować płyn to znowu silnik chodzi ok.
Albo inna sytuacja. Jak jadę, mam włączone światła i pada deszcz, i jak wycieraczki się ruszą to słabnie, jak wyląduję na dole i jest przerwa znowu ożywia się. Podobnie jest jak załączam wentylator, tylnią szybę i/lub wszelkie odbiorniki. Co to jest? Dlaczego obroty mi spadają i słabnie silnik.
PROBLEM NR 2
Jak mocno dam po garach, i przeciągnę go tak pod 4 tys obrotów, to potem nie trzyma wolnych obrotów i gaśnie. Jak chwilkę go potrzymam na gazie i falując obrotami będę je obniżał z 4 tys do 1,5 tys/obr/min to się uspokaja i jakoś nie gaśnie, ale obroty spadają mu na ok 600/min. Po kilku sekundach wraca na swoje 900-100obr/min. Co to może być???


