), ale chętnie bym się - jako nieCBradiowiec - pośmiał z tych dziwnych sformułowań stosowanych w slangu drogowym CB (nie wiem, czy poza drogami tez to obowiązuje)
. O śmiech mnie przyprawiło, jak usłyszałem, że wielgachny kierowca TIRa klnący jak szewc z petem w ustach na stacji benzynowej może przez SiBi pytać się kolegów w stylu: "jak tam dróżka na Opole, misiaczki stoją z suszareczkami"? zamiast "Widział ktoś qrwa policję w okolicy?"
.
No qrdeczka -> ja bym się głupio czuł, jakbym się musiał dopasować do tego stylu. No jakies "bajo" (czy jakoś tak...to rozumiem chyba od ang. "bye") by mi w ustach grzęzło, no i w ogóle raczej bym kwiczał ze śmiechu słysząc siebie mówiącego zdrobnieniami
... noooo... eeee... raczej bym nie dał chyba rady
. Słaby taki znaczy się jestem...
.
Zanim mnie ktoś zlinczuje za to, ze śmiem się podsmiewać z poważnej nowomowy, to zapodajcie jeszcze kilka tych fajnych sformułowań do pośmiania
. Noooo...boooo... może... kiedyś sie sam przełamię (i taki złamany będę Wam życzył na trasie "szerokości", czy jakoś tak
)).

