Tydzień temu kupiłem "cudowny" środek o nazwie brunox epoxy(pod pędzel) i zabrałem się do czyszczenia nadkoli z rdzy i pęcherzy
-najpierw wiertarka,potem papier ścierny,potem odrdzewiacz(a la fosol)po kilku minutach zmyłem to benzyna ekstrakcyjną i pomalowałem brunoxem-drugą warstwę nałożyłem po 6 godzinach-odczekałem 2 dni i zadowolony wyruszyłem w trasę
Dzisiaj chciałem to szpachlować aby wyrównać z oryginalnym lakierem a brunoxa ni ma
poprostu się złuszczył a to co zostało odchodzi po przejechaniu palcem!!!
Czy ktoś może mi powiedzieć co zrobiłem zle
Czytałem same pozytywne opinie na jego temat a że jest bezterminowy to kupiłem od razu pół litra
a tu taka kiszka


Oto odpowiedz przedstawiciela:
Ręce mi opadają....
Najwyzej ktoś sprostuje.